Strefa Mamy

Moje tu i teraz: maj i czerwiec 2020

Jak pewnie już zdążyłaś zauważyć, wpisy z „moim tu i teraz” zaczęły pojawiać się na blogu rzadziej, bo od początku roku w trybie co dwa miesiące. Fakt ten wynika z wielu czynników: pandemii, pewnego rodzaju stagnacji czy zatrzymania, która się z nią wiąże oraz co już wielokrotnie akcentowałam – braku czasu (praca zdalna z dziećmi w domu). Staram się jednak nie porzucać tego cyklu na dobre, bo to właśnie dzięki niemu mam możliwość wyrzucić z siebie to wszystko, co się u mnie dzieje i zapewnić sobie każdorazowe „clean slate”. Dzisiaj zapraszam Cię na podsumowanie maja i czerwca 2020.

 

Co się u nas działo w maju?

 

Maj o dziwo obfitował w całkiem sporo tekstów na blogu, bo pojawiło się ich aż 6! 🙂 Do tego wszystkiego miałam przyjemność po raz kolejny (również szósty) pojawić się w programie „Pytanie na śniadanie”.

Tym razem rozmowa dotyczyła tego, jak sprzątać, żeby nie bolało, a pełen materiał z tego wystąpienia możesz obejrzeć online TUTAJ.

Jeśli masz ochotę, możesz zapoznać się również z innymi moimi wystąpieniami w mediach. Nawigacja wśród nich powinna być dla Ciebie zdecydowanie łatwiejsza, ponieważ niedawno na blogu pojawiła się nowa zakładka „MEDIA”, a w niej wszystko, co dotychczas miałam z nimi wspólnego 🙂

 

 

Z takich większych przewrotów, to również w maju na dobre zrezygnowaliśmy ze żłobka Oliwki, a o powodach naszej (trudnej) decyzji napisałam Ci już TUTAJ.

Przeczytasz tam również o tym, jakie plany związane z opieką dla naszej córeczki mamy na kolejne miesiące.

 

Teksty powstałe w maju:

 

1. Co warto obejrzeć na Netflixie? – maj 2020 + „Moja lista”
2. Największe hity wyprawkowe – z perspektywy 5 lat i dwójki dzieci
3. Blaski i cienie „życia online”
4. Prezenty dla dziecka – 142 pomysły, co kupić dziecku
5. Jakie klocki LEGO wybrać dla 5-latka?
6. Zrezygnowaliśmy ze żłobka Oliwki!

 

Przeczytaj: Zrezygnowaliśmy ze żłobka Oliwki!

Co się u nas działo w czerwcu?

 

Czerwiec właśnie dobiega końca. Nie skłamię, jeśli powiem, że był to dla mnie bardzo ciężki miesiąc.

Poza tym, że pracowałam nad dwoma dość dużymi projektami (z czego akurat bardzo się cieszę), organizowałam 5. urodziny Aleksa to po niespełna czterech miesiącach pracy z dwójką dzieci w czterech ścianach poczułam poważne zmęczenie.

Wciąż towarzyszy mi taki przesyt obecną sytuacją, że już nie jestem w stanie go wyplenić z mojej głowy, a co za tym idzie – z dostarczanych Ci tu czy w socialach treściach.

Wybacz mi, ale nie potrafię zostawiać tych trudnych emocji tylko dla siebie.

To również w czerwcu musiałam rozstać się ze starym autem, kupić nowe, które po dwóch tygodniach… stanęło podczas jazdy, i to w dniu przyjęcia urodzinowego Aleksa [więcej opowiadałam wczoraj na moim stories – zaobserwuj mnie tam, żeby być na bieżąco z codziennymi pogadankami]. To właśnie w czerwcu pracowałam weekend w weekend, bo inaczej nie byłam w stanie.

Muszę Ci się zwierzyć, że już zupełnie odpuściłam pracę w tygodniu. W pewnym momencie praca zdalna z dziećmi i tak przestała zdawać egzamin, a frustracja we mnie wciąż rosła i rosła. Teraz pracuję tylko wieczorami i w weekendy – kosztem czasu z mężem, czasu dla siebie, ale przynajmniej nie kosztem czasu z dziećmi. Z resztą, i tak szczerze nienawidziłam tego narzuconego przez pandemię systemu pracy, który wciąż się przedłuża.

To pewnie w związku z tymi zmianami i natężeniem pracy (oraz pożarów do ugaszenia) w czerwcu powstały tylko 3 teksty na blogu (+ dzisiejszy). Za to wszystkie od serca, bardzo dla mnie ważne i jak zawsze niesamowicie merytoryczne.

Zerknij, jeśli któryś z nich umknął Twojej uwadze.

 

Co napisałam w tym miesiącu:

 

1. Implanty, których naprawdę potrzebuję
2. Usunięcie trzeciego migdałka – wskazania, zabieg i zalecenia
3. Pasta do zębów dla dzieci. Jak wybrać najlepszą?

 

Przeczytaj: Pasta do zębów dla dzieci. Jak wybrać najlepszą?

 

Kanały w social mediach i ja

 

Moja obecność w socialach to coś, co na ten moment daje mi największą radość.

Szczerze uwielbiam ten bezpośredni kontakt z czytelniczkami i szybką wymianę treści na zasadzie akcja-reakcja. Mimo wszystko, to bloga darzę największym uczuciem i dlatego szczerze ubolewam, że w obecnej sytuacji nie mam na pracę nad nim tyle czasu, ile bym chciała.

Marzę o tym, by poprawić wszystkie stare teksty, którym chciałabym nadać nowy look i jednocześnie…  nowe życie. Mam przekonanie, że tematy, które kiedyś tu poruszałam wciąż są świetne i co ważniejsze – aktualne, a tym samym mogą jeszcze wielu osobom się przydać.

Teraz wpadłam na to, żeby stworzyć odrębny wpis, w którym zbiorę wszystkie te treści, które mam na myśli. Tematy trudne, ważne, lekkie – takie, które są obecnie nieco przykurzone, ale siedzi w nich ogromna MOC! Może nie jesteś ze mną od początku i będzie to dla Ciebie zupełna nowość.

No właśnie – a może mi trochę pomożesz? Daj mi znać od kiedy tu ze mną jesteś. Może pamiętasz tekst, dzięki któremu tu trafiłaś i… zostałaś? Jakie treści na moim blogu przemawiają do Ciebie najbardziej? Jaka tematyka, sposób przekazu? Wolisz mnie czytać, słuchać, oglądać?

Każda informacja będzie dla mnie na wagę złota! Zostaw ją proszę w komentarzu poniżej lub w tych postach na Facebooku i Instagramie.

A w międzyczasie: życzę Ci dużo spokoju, bo ten z pewnością przyda się każdej z nas :*

 


Zdjęcie: More for Family Fotografia


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:
  • zostawisz pod nim komentarz,
  • polubisz mój fanpage na Facebooku,
  • zaobserwujesz mój profil na Instagramie.