Projekty

Czy to już koniec? Mój moment ALL IN.

Dzisiaj przychodzę do Ciebie z projektem, który siedział mi w głowie od dawna. I choć wiedziałam, że prędzej czy później moje „przeznaczenie” mnie dosięgnie 🤣 to wciąż odsuwałam jego realizację w bliżej nieokreśloną przyszłość, jednocześnie tłumacząc sobie, że to jeszcze nie jest ten czas. Do podjęcia tematu potrzebowałam bodźca. Czegoś, co mnie choć trochę zmotywuje… No, ale do rzeczy – co to właściwie za projekt?

Chyba w związku z wykształceniem,  jakie zdobyłam (mgr inż. Technologii Żywności i Żywienia Człowieka) oraz doświadczeniem, którego chcąc nie chcąc dorobiłam się na przestrzeni ostatnich lat 😉 w pewnym momencie zaczęłam wręcz namacalnie odczuwać potrzebę, by na blogu pojawiało się więcej wartościowej treści traktującej o zdrowym stylu życia.

Zamarzyło mi się, by stworzyć autorski cykl, który będzie wspierał innych w dbałości o żywienie, poprawę samopoczucia, ale też sylwetki – czyli tak naprawdę te kwestie, z którymi mierzę się każdego dnia i jakie stale komunikuję w swoich kanałach social media.

 

 

Dziś już nie planuję, tylko działam!

 

Postanowiłam, że ruszam z tematem i oto od dziś zaczynam tworzyć więcej contentu o tym, o czym wiem najwięcej – czyli o jedzeniu 🙂

Przez pewien czas myślałam, że potrzebuję do tego projektu partnera i planowałam zająć się nim dopiero wtedy, gdy znajdę odpowiedniego. Dziś jednak już wiem, że po pierwsze – dalsze czekanie nie ma większego sensu, a po drugie – przecież mogę sama siebie dumnie nazywać ekspertem w tej dziedzinie!

Tym bardziej, że poza wykształceniem mam jeszcze to, co równie ważne – osobiste doświadczenie. Przerobiłam już na sobie wszystko: alergie dzieci, dietę eliminacyjną, okres ciąży i karmienia piersią, drastyczne zmiany sylwetki, diety pudełkowe, suplementy na odchudzanie i ostatnio nawet – zabiegi bezpośrednio wpływające na ciało.

 

 

Mój moment ALL IN

 

Muszę Ci się przyznać, że w czasie wizualizowania sobie w głowie tego projektu, jednocześnie cały czas towarzyszył mi syndrom oszusta, który sprawiał, że umniejszałam swojej wiedzy i kompetencjom i skutecznie blokował mnie przed rozwojem w obranym kierunku.

Dziś jednak już go ze mną nie ma 🙂 Sporo czasu zajęło mi uświadomienie sobie, że to właśnie ja jestem tu właściwą osobą na właściwym miejscu i w końcu nabrałam dystansu do swoich nierealnych obaw. Teraz jestem pewna powodzenia tego projektu jak niczego innego i w sumie też trochę zła na siebie, że nie wykorzystałam go wcześniej.

Tak długo szukałam pomysłu na siebie i kierunku, w jakim mógłby – choć w niewielkiej części – podążać mój blog – a przecież cały czas miałam go w głowie 🙂

Nie obawiaj się jednak, że to miejsce za chwilę będzie się kręcić tylko i wyłącznie wokół jednej specjalizacji, absolutnie NIE! Na razie planuję przelewać treści, jakie siedzą w mojej głowie na klawiaturę komputera i obserwować w jakim kierunku się to wszystko rozwinie. Jak by nie było – nic nie tracę, to tylko albo aż kolejne doświadczenie do koszyka moich umiejętności 🙂

Ta odwaga i przejście od myśli do czynów to chyba też po części kwintesencja ostatniego webinaru prowadzonego przez Jasona Hunta i omawianego przez niego momentu „all in” – punktu zwrotnego, który albo zacznie się teraz albo znów poszukałabym sobie wymówki.

Już nie czekam na ten najbardziej zajebisty pomysł na siebie. Zaczynam od „banału” i będę tylko patrzeć jak pięknie się będzie rozwijał. I wiesz co? Choć ostatnio trochę czułam, że jestem na życiowym rozdrożu to nie przeczuwałam, że mój moment all in jest aż tak blisko.

 

 

Jak będzie wyglądał projekt?

Czego możesz się od teraz u mnie spodziewać? Jakie tematy będą cyklicznie poruszane na blogu?

Na razie mocno ogólnikowo, bo choć mam już wszystkie punkty rozpisane, to nie chcę Ci jeszcze wszystkiego zdradzać 🙂 :

 

Tematyka żywieniowa (ekspercka)
Wsparcie w dbałości o sylwetkę
Odżywianie w kontekście zdrowotnym
Autorskie przepisy

i
Dodatkowo, w ramach cyklu myślałam o tworzeniu co jakiś czas:
i
  • #minilekcji na instastories (oraz w relacji na FB) z tą tematyką, trochę uświadamiających na zasadzie „czy wiesz, że…”, aktywizujących (z pytaniami lub zaznaczaniem odpowiedzi),
  • tygodniowych lub miesięcznych wyzwań, które będą motywować do działania,
  • krótkich wstawek (coś w rodzaju przypominajek) np. z przepisami, które pojawiły się na blogu czy różnego rodzaju inspiracji.

W dalszej perspektywie rozważam stworzenie e-booka żywieniowego (nie stricte kulinarnego), ale teraz wszyscy je piszą, więc z pewnością trochę ten boom przeczekam 😉

 

 

Bardzo chciałabym, byś była częścią mojego projektu i czuła się w niego zaangażowana. Dlatego dzisiaj przychodzę do Ciebie z bardzo ważnym pytaniem:
i
Jak powinien nazywać się projekt?
Zaproponuj mi nazwę!
i
Powinna być możliwie krótka, chwytliwa, no i nawiązująca do tematu i do mnie 🙂 Liczę na Ciebie!
i
Czuję, że to jest początek jakiejś nowej historii w moim życiu i choć początki są trudne, to zwyczajnie muszę przez to przejść. I ja tego już tak bardzo chcę! W końcu mam poczucie, że znalazłam coś tak bardzo „mojego” 🙂 To mój #nowykierunek ❤️
i

Zdjęcia: More for Family Fotografia


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:
  • zostawisz pod nim komentarz,
  • polubisz mój fanpage na Facebooku,
  • zaobserwujesz mój profil na Instagramie.