Styl życia

Jak radzę sobie ze stresem? Recenzja adaptogenu Ashwagandha.

Jak radzić sobie ze stresem? Mam wrażenie, że ten temat dość często powraca w moim życiu, a co za tym idzie – w walce ze stresem nabrałam już całkiem sporo doświadczenia. Nadchodząca wielkimi krokami jesień tym bardziej sprzyja spadkowi sił – na zewnątrz robi się chłodniej, dni stają się coraz krótsze, a wiele z nas najchętniej zwinęłaby się w kłębek pod kołdrą i w tej pozycji przeczekała do wiosny. Jeśli tak jak ja, czujesz się często zmęczona, przeciążona obowiązkami, brak Ci energii i motywacji lub po prostu żyjesz w chronicznym stresie – zapraszam, ten artykuł jest dla Ciebie.

 

Jak radzę sobie ze stresem?

 

W minionym roku naprawdę szczerze polubiłam się z tematyką selfcare i selflove, opartych na zdrowym balansie. Zaczęłam podchodzić do dbałości o siebie holistycznie i zaspokajać potrzeby mojego ciała i ducha na różne sposoby – zarówno od wewnątrz, jak i od zewnątrz. Adaptogeny to moje najnowsze odkrycie, a jednocześnie jedno z tych najbardziej naturalnych i skutecznych.

Czym są adaptogeny?

 

Adaptogeny to nietoksyczne rośliny, charakteryzujące się specyficznym wpływem na ludzkie ciało i umysł. Nazwa „adaptogen” pochodzi od łacińskiego czasownika adaptare, co oznacza „przystosowywać, dopasowywać”. Oznacza to najważniejszą właściwość tych roślin, polegającą na wzmacnianiu zdolności przystosowawczych organizmu w niekorzystnych warunkach.

Adaptogeny działają na organizm na poziomie komórkowym, wspomagając:

  • jego odporność na stres, zarówno ten psychiczny jak i środowiskowy oraz
  • ochronę przed stresem oksydacyjnym.

Dzięki temu, stopniowo podtrzymują naturalną odporność organizmu oraz znacząco pozwalają zachować młody wygląd. Systematycznie stosowane, nie tylko wspomagają ogólną kondycję i wytrzymałość ciała, ale wspomagają też regenerację organizmu. Wszystkie te efekty opierają się na naczelnej zasadzie działania adaptogenów – utrzymywaniu stanu równowagi. To ona pozwala zachować zdrowie, sprawność i dobre samopoczucie.

Lista adaptogenów jest dość długa, a ich dobór powinien zależeć od indywidualnych potrzeb. Ja dziś chciałabym opowiedzieć Ci więcej na temat tylko (albo aż) jednego z nich, z którym miałam bezpośrednie i długotrwałe doświadczenie 🙂

Jako, że ponad 3 miesiące temu marka Mother’s Protect zaproponowała mi przeprowadzenie testu na dobór adaptogenu na ich stronie internetowej i przetestowanie dobranego ściśle pod moje potrzeby preparatu Ashwagandha dzisiaj zdradzę Ci, jakie korzyści niesie za sobą przyjmowanie właśnie tego preparatu.

 

i

Właściwości Ashwagandhy

 

Ashwagandha to surowiec uzyskiwany ze sproszkowanego korzenia rośliny z gatunku Withania somnifera L., który działa dobroczynnie na organizm w trzech najważniejszych aspektach:

 

Psychika:

  • optymalizuje fizyczne i umysłowe możliwości w przypadku osłabienia czy zmęczenia,
  • wspiera utrzymanie równowagi psychicznej i emocjonalnej stabilności,
  • wspiera procesy zapamiętywania oraz utrzymuje optymalne samopoczucie – psychiczne i fizyczne.

 

Stres:

  • wspiera odporność organizmu na stres,
  • wspiera w okresach napięcia psychicznego i nerwowego oraz niepokoju, a także
  • przyczynia się do zachowania równowagi emocjonalnej.

 

Ciało:

  • pomaga w utrzymaniu zdrowej skóry poprzez wspomaganie procesów odmładzających,
  • podtrzymuje stan wytrzymałości, poczucia witalności i energii,
  • wspomaga ochronę ogólnego stanu zdrowia dzięki działaniu antyoksydacyjnemu,
  • wspomaga zasypianie i zapewnia lepszą jakość snu,
  • wspiera układ oddechowy, hormonalny oraz sercowo-naczyniowy.

 

Wg. badań, minimalną dawkę, jaką można uznać za wystarczającą jest 600-1000 mg gotowego ekstraktu dziennie. W rekomendowanej dziennej porcji Ashwagandhy od Mother’s Protect jest aż 1500 mg!

Można ją bezpiecznie przyjmować przez dłuższy okres czasu – zaleca się jednak maksymalnie 6 miesięcy stosowania i później miesiąc przerwy, aby nie przyzwyczaić organizmu. Preparat podaje się za pomocą wygodnego kroplomierza: zakrapla odpowiednią ilość pod język i po około 3 sekundach połyka.

 


Więcej na temat dawkowania, certyfikatów jakości i przeciwskazań znaleźć można w opisie produktu Ashwagandha na stronie producenta.


 

No dobrze, ale jak na mnie zadziałał ten adaptogen? Co zaobserwowałam, czy coś się zmieniło?

 

 

Recenzja adaptogenu Ashwagandha

 

Bardzo szybko odnotowałam u siebie delikatne zmiany, a już po około dwóch tygodniach doświadczyłam pełnego spektrum działania. Przyznam, że początkowo nie spodziewałam się wiele i starałam się na nic nie nastawiać – być może stąd jeszcze większe moje zaskoczenie 🙂

Z natury jestem osobą bardzo nerwową, stresującą się i przejmującą wszystkim, a dodatkowo od dłuższego czasu czułam się naprawdę wypompowana, brakowało mi chęci i energii do działania. Zdarzały mi się też trudności z dłuższym skupieniem uwagi, a także spore problemy z pamięcią. Właśnie minął rok, odkąd wspieram się psychoterapią, ale na co dzień obserwowałam u siebie silną potrzebę dodatkowego wsparcia – w szczególności w natłoku codziennych spraw i obowiązków (przy dwójce dzieci, z pracą i domem na głowie).

Podczas stosowania Ahwagandhy poczułam się znacznie bardziej spokojna, wyciszona (ale w tym dobrym sensie – nie poczułam zaburzenia „trzeźwości” umysłu), a także zaczęłam bardziej doceniać to, co mam i cieszyć się z małych rzeczy. Mam znacznie więcej sił i energii, a także motywacji do działania. Zauważyłam dużą różnicę na plus również w aspekcie koncentracji i skupienia – co jest dla mnie szczególnie ważne podczas pracy, nie zaobserwowałam też póki co problemów z pamięcią (co również jest super).

Co chyba najważniejsze – odzyskałam w końcu spokój psychiczny i stan równowagi, nie czuję się już tak wyczerpana i zmęczona. Nie stresuję się już tak i nie odczuwam poczucia napięcia w sobie (wcześniej odczuwałam to jak siedzenie na takiej „tykającej bombie”).

Jak pewnie wiesz, od dłuższego czasu walczę z dietą i odchudzaniem – i na mnie Ashwagandha zadziałała jakby wspomagająco również w tej sferze, a także innej związanej z poprawą ogólnego stanu zdrowia. Mam wrażenie, że to prawda, że stres wpływa na odporność i w momencie kiedy jego poziom w moim życiu uległ obniżeniu, nagle przestałam chorować. Okazuje się, że wspierając się od środka, możemy poprawić nie tylko swój stan psychiczny, ale również fizyczny. Mam nadzieję, że taki stan się utrzyma jak najdłużej 🙂

 

 

Adaptogeny – czy warto?

 

Ja przy połączeniu psychoterapii z suplementacją i holistyczną dbałością o siebie chyba mogę już śmiało powiedzieć, że w końcu przestałam tworzyć sobie sztuczne problemy, a do tych życiowych podchodzę po prostu zadaniowo 🙂

Naprawdę dobrze się żyje bez całej tej frustracji w sobie, bez lęków i stresu. Nauczyłam się też, że pewnymi sprawami nie należy się przejmować – jak np. opinią innych, którzy myślą, że ich zdanie na nasz temat coś znaczy 😉 Mam świadomość, że w związku z drogą życiową jaką sobie obrałam, jednocześnie wystawiam siebie i swoją codzienność na pokaz, ale wiem też, że social media są lustrem – i trudno odpowiadać za wizję świata i interpretację rzeczywistości każdej osoby, która mnie obserwuje.

Oczywiście praca nad sobą to praca, która nigdy się nie kończy, ale miło w końcu móc powiedzieć, że czuję się dobrze 🙂 Jeśli zaś chodzi o adaptogeny, to ja szczerze polecam Ci je po prostu wypróbować – i samej przekonać się o ich nieocenionych efektach. Sięgnij po sprawdzoną suplementację od Mother’s Protect i podejdź do swojego zdrowia holistycznie – tak, aby na każdej płaszczyźnie Twojego życia na dobre zapanowała harmonia 🙂

 

 

Jaki adaptogen wybrać?

 

Nie wybieraj od razu preparatu Ashwagandha – nie zawsze coś, co służy jednej osobie, sprawdzi się również innej. Zrób sobie najpierw test 🙂


>>TUTAJ możesz wykonać szybki test i dobrać adaptogen odpowiedni dla siebie.


A jeśli zdecydujesz się na zakup, skorzystaj z mojego kodu blondpanidomu na stronie Mother’s Protect i otrzymaj 10% zniżki na całe zamówienie.

 

Ważne! Jeśli przyjmujesz jakieś leki, suplementację najlepiej skonsultować ze swoim lekarzem – tak by była najlepiej dobrana dla Ciebie i przede wszystkim bezpieczna. Jeśli jednak taka naturalna suplementacja nie wystarczy i stan złego samopoczucia utrzymuje się dłużej, to warto rozważyć wizytę u psychoterapeuty i/lub psychiatry.

 

***

Na dzisiaj to by było na tyle – mam nadzieję, że moja recenzja była dla Ciebie przydatna i rzuciła światło na dobroczynne właściwości adaptogenów. Koniecznie daj mi znać, jakie są Twoje sposoby na to, by radzić sobie ze stresem! Może któryś z nich jest u Ciebie szczególnie skuteczny? Podziel się swoim doświadczeniem w komentarzu poniżej 🙂

 


Artykuł powstał we współpracy reklamowej z marką Mother’s Protect


Zdjęcia: More for Family Fotografia


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:
  • zostawisz pod nim komentarz,
  • polubisz mój fanpage na Facebooku,
  • zaobserwujesz mój profil na Instagramie.