Styl życia

Czy warto iść do psychoterapeuty?

Po tym, jak po raz pierwszy poruszyłam temat psychoterapii w moich kanałach, dostałam masę wiadomości prywatnych, które kończyły się tak samo: „super, że poruszyłaś ten temat”. To pokazuje, jak wiele osób w dzisiejszych czasach mierzy się z różnego rodzaju trudnościami. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Ci o tym, czy warto iść do psychoterapeuty oraz jak znaleźć terapeutę odpowiedniego dla siebie. Wyjaśnię też, czym różni się psychoterapeuta od psychologa i psychiatry oraz podpowiem, jak zacząć i na co warto zwrócić uwagę na początku. Chciałabym jednak zaznaczyć, że ten artykuł bazuje tylko i wyłącznie na mojej wiedzy i osobistych doświadczeniach – z perspektywy pacjentki, a nie specjalisty. Mam nadzieję, że ten tekst rozwieje wiele Twoich wątpliwości, zdejmie z tematu dbałości o zdrowie psychiczne łatkę tabu, a być może zmotywuje Cię do rozpoczęcia takiej terapii.

 

Czy warto iść do psychoterapeuty?

 

Zdecydowanie tak. Psychoterapia jest przeznaczona dla osób, które czują, że potrzebują wsparcia psychicznego. To nie tak, że trzeba mieć poważne zaburzenia, żeby móc się zwrócić o pomoc do specjalisty – każda sytuacja, w której czujemy, że coś jest nie tak, albo w ogóle rozważamy wizytę u terapeuty to już całkowicie wystarczający powód do tego, by to zrobić. 

Ja w terapii uczestniczyłam dwukrotnie – po raz pierwszy poczułam, że potrzebuję takiego wsparcia w 2018 roku. Byłam wtedy w ciąży z Oliwką, po trudnych przejściach związanych z dwukrotną utratą ciąży i żyłam w ogromnym stresie. Aleks wówczas trafił do szpitala z zapaleniem opon mózgowych, a ja z uwagi na swój stan nie mogłam z nim być na oddziale zakaźnym. Doświadczałam w tym czasie również silnych ataków paniki.

Ówczesną psychoterapeutkę znalazłam na Znanym Lekarzu i odbyłam z nią kilka spotkań – w oparciu o założenia terapii systemowej. Jakoś jednak wtedy nie do końca się „dograłyśmy” i po kilku wizytach zrezygnowałam z terapii.

Obecnie, od 7 miesięcy ponownie jestem w procesie terapii, już u zupełnie innej specjalistki – tym razem postawiłam na nurt behawioralno-poznawczy (CBT – najbardziej popularny nurt w Polsce).

 


Przeczytaj jeszcze: „Daj spokój, jakie Ty możesz mieć problemy?”


 

Od czego zacząć? Jaka jest ścieżka?

 

Tak naprawdę, wszystko zależy od Twoich możliwości finansowych, ponieważ psychoterapia zwykle nie kończy się na kilku spotkaniach. Wiele zaburzeń i problemów udaje się wyleczyć w czasie 3-6 miesięcy, jednak często taka terapia może trwać znacznie dłużej. Jest to więc spore obciążenie dla budżetu domowego. Warto w takiej sytuacji już na początku odpowiedzieć sobie na pytanie, czy będziesz w stanie ten koszt ponosić, czy raczej nie. Jeśli NIE, to dobrym rozwiązaniem może być psychoterapia na NFZ.

Psychoterapia refundowana przez NFZ wymaga skierowania od lekarza oraz wstępnej diagnozy. W praktyce wygląda to tak, że najpierw należy umówić się na wizytę do lekarza psychiatry na NFZ. By umówić się do psychiatry, nie potrzeba skierowania! W trakcie wizyty, lekarz (jeśli uzna to za potrzebne) będzie mógł wystawić Ci skierowanie na psychoterapię refundowaną przez NFZ. Po uzyskaniu takiego skierowania, już będziesz mogła umówić się do wybranej przez siebie placówki. W ramach NFZ są dostępne 3 rodzaje psychoterapii: indywidualna, rodzinna i grupowa. Niestety, w przypadku terapii na NFZ, dochodzi zwykle wydłużony czas oczekiwania na możliwość rozpoczęcia spotkań. Nie zawsze też jest możliwość wyboru nurtu czy osoby prowadzącej terapię.

Jeśli masz możliwość odbywać terapię opłacając ją samodzielnie, to ścieżka ta będzie znacznie krótsza. Wystarczy „tylko” znaleźć specjalistę i samodzielnie umówić się na pierwszą wizytę. Wówczas nie ma to większego znaczenia, czy będzie to w pierwszej kolejności psychoterapeuta czy psychiatra. Każdy z nich może zasugerować potrzebę włączenia dodatkowego wsparcia. Ja nie jestem fanką rozpoczynania od farmakologii (bez uzasadnionej potrzeby), więc swoje pierwsze kroki skierowałam na psychoterapię. Jednak już na pierwszym spotkaniu, po wstępnej diagnozie, moja terapeutka zasugerowała rozważenie również konsultacji u psychiatry.

Każda sytuacja jest inna, ale z odpowiednim wsparciem prędzej czy później z pewnością uda Ci się wypracować najlepsze dla siebie rozwiązanie.

 

 

Jak znaleźć dobrego psychoterapeutę?

 

Najważniejsza rzecz: nie każdy psycholog jest również psychoterapeutą.

Czym się różni psycholog od psychoterapeuty? Psychologiem może zostać każdy, kto ukończy pięcioletnie studia magisterskie na kierunku: Psychologia. Żeby jednak pracować jako psychoterapeuta, trzeba (oprócz studiów) ukończyć dodatkowo 4-letnią szkołę psychoterapii. Należy również odbyć staże kliniczne, mieć własne doświadczenia płynące z psychoterapii, a także doświadczać superwizji.

Psychoterapeuta nie jest jednak lekarzem. Lekarzem medycyny jest psychiatra – tylko taki lekarz może zlecać przyjmowanie leków, wystawiać recepty, skierowania i zwolnienia lekarskie.

 

Jak zatem szukać odpowiedniego dla nas specjalisty?
Na co zwrócić uwagę?

 

Skuteczność terapii nie zależy od nurtu – kwestią pierwszorzędną jest relacja z terapeutą. Nie da się zatem już na etapie poszukiwań jednoznacznie określić, czy z daną osobą poczujemy „to coś”. Warto jednak pamiętać, że nie leczy nurt, a relacja terapeutyczna. Wyobrażam sobie, że ta świadomość może być dość uwalniająca.

Ja jednak swojej obecnej terapeutki szukałam „po nurcie” 😉 – ponownie, na Znanym Lekarzu filtrowałam sobie specjalistów, którzy pracują w oparciu o nurt behawioralno-poznawczy.

Mówiąc bardzo krótko, uznałam, że to może być „nurt dla mnie”, bo: nie skupia się tak bardzo na przeszłości, a bardziej na bieżących problemach, polega w dużej mierze na psychoedukacji (lubię wiedzieć dokładnie co z czego wynika), sesje są dobrze zorganizowane (zadania domowe, praca osobista). Generalnie, u podstaw terapii CBT leży założenie, że poprzez zmianę sposobu myślenia, można uzyskać zmianę nastroju i zachowania. W mojej terapii, na bieżących problemach uczę się technik, które wdrażam później do swojego codziennego życia. Takie nieco „naukowe” i zorganizowane podejście w tym nurcie, wydało mi się (na etapie szukania terapeuty) mocno spójne z moją osobowością anankastyczną (obsesyjnokompulsywną).

Reasumując: nie zawsze coś, co będzie dobre dla jednej osoby, będzie takie również dla innej. Każdy ma inne problemy, potrzeby i oczekiwania.

Na początek więc polecam poczytać trochę o nurtach, sprawdzić opinie znajomych czy w internecie i z tą wiedzą już filtrować sobie lekarzy.

 

Jak filtrować? Jakie kryteria obrać?

 

Ja (poza nurtem), zwracałam jeszcze uwagę na:

  • lokalizację – odległość od miejsca zamieszkania czy dogodny dojazd to dość ważna kwestia, z uwagi na częstotliwość spotkań (u mnie to raz w tygodniu). Patrzyłam na to, ile czasu zajmie mi dojazd, czy w tym miejscu jest parking oraz czy w razie np. awarii auta będę miała dobry dojazd również innymi środkami komunikacji,
  • płeć i wiek – chciałam iść do kobiety, raczej młodszej, żeby była „na czasie” np. z kwestiami związanymi z posiadaniem dzieci czy też moją pracą,
  • koszt wizyty – u mnie to 150 zł tygodniowo (50 minut), czyli wydatek rzędu 600 zł miesięcznie,
  • dostępność terminów – generalnie warto terapię zacząć od razu; moja terapeutka miała jednak komplet pacjentów i od momentu mojego pierwszego kontaktu z nią do faktycznego rozpoczęcia terapii minęły aż 2 miesiące.

Na Znanym Lekarzu można filtrować też sobie specjalistów „po chorobach” – na etapie szukania nie miałam oczywiście diagnozy, ale chciałam znaleźć lekarza, który specjalizuje się w konkretnych zaburzeniach, jakie u siebie podejrzewałam. Później warto zapoznać się ze stroną internetową terapeuty – sprawdzić staż pracy, kursy i certyfikaty – ja chciałam mieć taką swoistą gwarancję, że jeżeli mam płacić, to tylko specjaliście.

Moją terapeutkę znalazłam na wymienionym już portalu, ale na pierwszą wizytę umówiłam się dopiero, kiedy trafiłam na grupę Hani Es – „Drużyna Es” i przejrzałam przypiętą listę polecanych psychoterapeutek/-ów z różnych miast. Wybrana przeze mnie wcześniej osoba znajdowała się na szczycie tej listy w moim mieście. Uznałam to za znak i wiedziałam, że jak tylko zdecyduję się na rozpoczęcie terapii, to właśnie u niej 🙂

Moim zdaniem jednak (powtórzę to raz jeszcze), najważniejsza jest sama relacja z terapeutą – jego osobowość i flow, jakie z nim mamy. Ja uważam, że z moją terapeutką trafiłam w dziesiątkę – jest zaangażowana, pamięta o wszystkim, o czym rozmawiałyśmy w przeszłości, pomaga łączyć kropki i spojrzeć na moje życie i problemy z dystansu, i co chyba (dla mnie) najważniejsze: mam poczucie, że „ogarnia” mnie całościowo – a dzięki jej ogarnianiu, ja ogarniam 😉 Mam tu na myśli takie poczucie, że wszystkie problematyczne kwestie dzięki jej podejściu układają mi się z czasem jak puzzle. Często nie obserwuję tego tak na bieżąco, ale z perspektywy, patrząc na całą naszą dotychczasową pracę myślę sobie: WOW.

Myślę jeszcze, że nie ma się co aż tak stresować wyborem – wiem, że to jednak spory koszt, ale może warto umówić się np. do 2-3 specjalistów na pierwszą wizytę lub postanowić, że dajemy sobie max. 3 sesje na spokojną ocenę, czy „podoba” nam się praca z daną osobą. Zawsze można zrezygnować z terapii, albo zmienić terapeutę. Ja często powtarzam, że gdyby moje spotkania nie były warte tych pieniędzy, to bym ich na nie nie wydawała.

 


Przeczytaj jeszcze: 5 inspirujących rzeczy, których nauczyła mnie psychoterapia


 

Czy warto iść do psychoterapeuty?

 

Głównym celem, jaki mi przyświecał przy pisaniu tego artykułu to normalizacja terapii. Zależy mi, by wszystkie osoby, które czują, że potrzebują pomocy – tę pomoc otrzymały.

Czy warto zatem iść do psychoterapeuty? Depresja jest jedną z najczęściej występujących przyczyn zgonów na świecie. Jeżeli osoba chora nie otrzyma wsparcia na czas, może to doprowadzić do podjęcia przez nią próby S*. Według szacunków ekspertów, nawet do 25% osób chorujących na depresję decyduje się na tak drastyczny krok. Jeśli to nie jest wystarczający powód do szukania pomocy, to ja nie wiem co jest. 

 

Psychoterapia jest oznaką siły, a nie słabości.

 

***

Będę wdzięczna za Twój feedback! Za komentarz czy wiadomość prywatną na moim Instagramie – daj znać, czy ten wpis Ci pomógł albo czy rozważałaś rozpoczęcie psychoterapii? A może chciałabyś, by na blogu częściej pojawiały się wpisy związane z tą tematyką? Podziel się proszę, jakie wątki Twoim zdaniem warto by było, bym bardziej rozwinęła.

 


Zdjęcia: More for Family Fotografia


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:
  • zostawisz pod nim komentarz,
  • polubisz mój fanpage na Facebooku,
  • zaobserwujesz mój profil na Instagramie.