netflix laptop
Inspiracje

Co obejrzeć na Netflixie? – marzec 2020 (Dobry serial, ale jaki? 8#)

Dzisiaj bez zbędnych ceregieli (bo nie mam na nie czasu i Ty pewnie też nie) chciałabym zaprosić Cię do zapoznania się z sześcioma inspiracjami serialowo-filmowymi, które wjechały na konto obejrzanych przeze mnie na Netflixie w marcu. Jako, że pojawiają się wśród nich dość różnorodne pozycje (zarówno perełki jak i gnioty) myślę, że tym bardziej warto byś zaczerpnęła mojej rady pod kątem tego co obejrzeć, a co raczej omijać szerokim łukiem 🙂

i

Grace & Frankie

i

To serial zajmujący 22# miejsce na liście TOP Netflix i który liczy sobie aż 6 sezonów.

Od dawna miałam się za niego zabrać, ale przyznam szczerze, że jakoś tak nie miałam ochoty iść w coś, co po pierwsze będzie się długo ciągnąć, a po drugie miałam przeczucie, że będzie to głupkowaty melodramat przeznaczony raczej dla starszego pokolenia. Nic bardziej mylnego!

Opowieść o dwóch starszych kobietach opuszczonych w jednym czasie przez swoich mężów, którzy… zapragnęli być ze sobą (!) wciągnęła mnie niesamowicie! Jestem gdzieś na półmetku, ale oglądam serial z nieskrywaną przyjemnością, odprężam się przy nim i mam ochotę na więcej 🙂

i

Zdjęcie: „Grace & Frankie” (Netflix)

i

Mesjasz / Messiah

i

To serial, którego jak dotąd powstał jeden sezon. Opowiada o mężczyźnie, który pojawia się znikąd na Bliskim Wschodzie i utrzymuje, że jest Mesjaszem.

Przyznam, że miałam wobec niego spore oczekiwania, tym bardziej po świetnym pierwszym odcinku… I choć nie mogę ocenić go źle, bo to jednak coś zupełnie innego niż znane mi dotąd detektywistyczne klimaty to czegoś mi w tej pozycji zabrakło. Pewne wątki pozostały urwane, a inne z kolei drążone zbyt mocno.

Mojemu mężowi Mesjasz się podobał, ale dla mnie był jakoś tylko OK. Ale może po prostu jestem już zmęczona tematyką skupiającą się na rozwikłaniu zagadek, detektywach czy tajnych agentach.

i

Mesjasz Netflix
Zdjęcie: „Messiah” (Netflix)

i

Aż do kości / To the Bone

i

Podobnie jak w przypadku wyżej, oczekiwania miałam spore. Tym razem straciłam czas tylko na film.

Całe lata temu miałam przyjemność obejrzeć taki o dziewczynie chorującej na anoreksję (niestety nie pamiętam tytułu) i w nim całość historii była poprowadzona w niesamowicie realistyczny i przejmujący sposób.

Tutaj jakoś zabrakło mi… powagi. Bo choć temat poważny, mam wrażenie, że realizacja poszła w zbyt lekki sposób przedstawienia go. I nawet drugoplanowa postać lekarza, w którą wcielił się Keanu Reeves w niczym nie pomogła. Końcówka to był w ogóle gwóźdź do trumny tego filmu.

Pomimo, że poruszył naprawdę trudny problem, to nie poruszył mną. Wcale.

i

Aż do kości Netflix
Zdjęcie: „To the Bone” (Netflix)

i

Cudowny chłopak / Wonder

i

To film, o którego istnieniu na Netflixie dowiedziałam się wczoraj i który od razu zapragnęłam obejrzeć.

Opowiada o chłopcu, który od urodzenia ma zdeformowaną twarz oraz o trudnościach związanych z jego pójściem po raz pierwszy do szkoły. Choć momentami brakowało mi w nim realizmu (wizerunek idealnych rodziców, zrozumienie i akceptacja) to szczerze cieszę się, że obejrzałam tę pozycję.

Z pewnością trafi bardziej do serca osób, które mają dzieci. Ja utożsamiałam się z absolutnie każdą emocją przedstawioną na ekranie i być może dlatego całość tak bardzo do mnie przemówiła. Szczerze polecam!

i

cudowny chłopak
Zdjęcie: „Wonder” (Netflix)

i

Wieczór Gier / Game Night

i

Lekki i przyjemny film… idealny do obejrzenia po ciężkim dniu. Opowiada o grupie przyjaciół spotykających się na gry nocne, którzy usiłują rozwiązać tajemnicę morderstwa.

Zobaczyć tu można świetną obadę: Rachel McAdams (bardzo ją lubię), Jasona Batemana (uwielbiam go w serialu Ozark – obejrzyj, jeśli nie znasz!) oraz Kyle’a Chandlera (super rola w świetnym serialu Bloodline) i choćby dla nich warto obejrzeć tę pozycję.

To raczej taka komedia, ale z nutką akcji i thrillera w tle. Aktorzy mnie przekonali, fabuła również. Na odstresowanie i przyjemnie prostą rozrywkę – polecam, polecam, polecam!

i

Wieczór gier Netflix
Zdjęcie: „Game Night” (Netflix)

i

Pandemia / Pandemic: How to Prevent an Outbreak

i

To bardzo aktualny (z 2020 roku) serial dokumentalny, którego autorzy sprawdzają jak ewoluuje grypa i w jakim kierunku ludzkość jest przygotowana (lub nie) na kolejną globalną epidemię.

Tutaj nie chciałabym zbyt wiele zdradzać… Myślę, że każdy sam musiałby ocenić na ile jest mu potrzebna tego rodzaju pozycja. W obecnej sytuacji, w jakiej się znajdujemy (epidemia koronawirusa) z jednej strony dobrze jest obejrzeć coś na ten temat, ale z drugiej… może to rodzić niepotrzebny stres i kolejne przemyślenia.

Mi serial oglądało się całkiem fajnie, ale nie wpłynął na mnie jakoś specjalnie (ani dobrze, ani źle). Bardzo zaciekawiła mnie tematyka opracowywania jednej uniwersalnej szczepionki przeciwko grypie. Ale przyznać trzeba, że to się nazywa mieć wyczucie! Na chwilę przed epidemią opublikować taki materiał. Brawo!

i

pandemia netflix
Zdjęcie: „Pandemic” (Netflix)

i

I jak Ci się spodobały moje dzisiejsze propozycje? Oglądałaś którąś z nich? Daj znać, czy któraś przypadła Ci do gustu, a może masz inne zdanie od mojego – wtedy również pozostaw komentarz 😉 Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna, a co więcej, może się także przydać innym 🙂

i

netflix laptop

Przeczytaj również inne wpisy z tego cyklu:
Dobry serial, ale jaki? – czyli co polecam obejrzeć na Netflixie


Zdjęcie wyróżniające: BPD.Company


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:
  • zostawisz pod nim komentarz
  • polubisz mój fanpage na Facebooku
  • zaobserwujesz mój profil na Instagramie.