Search here...
0
TOP
Travel

Jaka deska SUP na początek? Jak wybrać deskę do pływania na stojąco

Nie wiem, czy to kwestia wieku, dzieci, czy po prostu tego etapu życia, w którym aktualnie się znajduję, ale coraz częściej doceniam takie aktywności, które nie wymagają ode mnie wielkiej logistyki, idealnych warunków i całego dnia przygotowań. Takie, które można wpisać w zwykłą codzienność, a nie tylko w wakacyjny wyjazd raz do roku. I chyba właśnie dlatego SUP-y tak dobrze wpasowały się w nasze obecne życie, a pytanie o to, jaka deska SUP na początek będzie najlepsza, przestało być dla mnie czysto teoretyczne 😉

i

Jaka deska SUP na początek?

 

Trzy tygodnie temu przeprowadziliśmy się do nowego domu i jedną z rzeczy, które najmocniej odczułam w tej zmianie, jest bliskość natury – a przede wszystkim jeziora, które mamy teraz dosłownie kilka minut od domu 🙂 Po latach mieszkania w bloku to jest dla nas naprawdę duża zmiana, bo nagle wyjście nad wodę nie musi być dużą wyprawą planowaną z wyprzedzeniem, tylko czymś, co można zrobić dużo bardziej spontanicznie.

Wcześniej wyjazd nad jezioro kojarzył mi się głównie z pakowaniem połowy mieszkania, większą logistyką i takim bardziej klasycznym plażowaniem, a teraz już zupełnie inaczej patrzę na taką formę odpoczynku. I właśnie dlatego coraz częściej pływamy rekreacyjnie na SUP-ach. Traktujemy to bardziej jako rodzinny sposób na aktywny odpoczynek niż tylko aktywność fizyczną (w której trzeba się udoskonalać), a przede wszystkim jako bycie wszyscy razem – czego przy codziennym pędzie zwykle nie mamy tak wiele, jak byśmy tego chcieli.

Aleks ma obecnie niespełna 11 lat, Oliwka 7 – oboje świetnie pływają, bo od najmłodszych lat chodzą na lekcje pływania, ale mimo to bardzo pilnujemy zasad bezpieczeństwa. Na SUP-ie kamizelka jest dla mnie podstawą – i dla dzieci, i dla dorosłych – wychodzę z założenia, że nawet jeśli ktoś potrafi dobrze pływać, bezpieczeństwo nie powinno zależeć od tego, czy „damy radę”.

Nie jest też tak, że SUP pojawił się u mnie znikąd! W ubiegłym roku miałam już okazję pływać na desce w ramach zajęć na AWF-ie (podczas studiów podyplomowych) i wtedy patrzyłam na to bardziej od strony ruchu, balansu i koordynacji. Dzisiaj patrzę na SUP dużo szerzej, bo widzę w nim nie tylko aktywność fizyczną, ale też bardzo prosty sposób na odpoczynek, który naprawdę da się wpleść w swoje życie bez większego problemu 😉

 

Czym właściwie jest SUP?

 

SUP to skrót od stand up paddle, czyli pływania na stojąco z wiosłem. W praktyce wygląda to tak, że stajesz albo siadasz na specjalnej desce, bierzesz wiosło i… płyniesz 🙂 Brzmi prosto i rzeczywiście sama idea jest prosta, ale właśnie w tym tkwi jej największy urok. Nie trzeba od razu mieć doświadczenia sportowego czy świetnej kondycji, żeby w ogóle spróbować.

Najbardziej lubię w SUP-ie to, że można go używać na przeróżne sposoby – niezależnie od tego, czy masz ochotę na spokojne pływanie po jeziorze, aktywność dla całego ciała czy zabawę z dziećmi – a jednocześnie ciało cały czas pracuje! W końcu wciąż utrzymujesz równowagę, kontrolujesz pozycję i angażujesz mięśnie do pracy – ale bez poczucia, że właśnie robisz trening 😉

Dla mnie to ogromny plus, bo bardzo lubię aktywności, które nie są karą dla ciała, tylko czymś, co przychodzi nam bardziej naturalnie. Podobnie przecież myślę o treningu siłowym – wyznaję podejście, że on też nie powinien być wiecznym „zajeżdżaniem się”, tylko narzędziem, które pomaga czuć się sprawną i pewną siebie 🙂 Z SUP-em jest podobnie – tylko w wersji wodnej i dużo bardziej… wakacyjnej 😉

SUP może być też fajnym rozwiązaniem dla osób, które szukają aktywności mniej oczywistej niż siłownia, bieganie czy rower. Nie zastąpi oczywiście regularnego treningu (!), jeśli ktoś ma konkretny cel sylwetkowy czy sportowy, ale jako rekreacyjna forma ruchu sprawdzi się naprawdę super – szczególnie latem, kiedy aż chce się być bliżej wody 🙂

 


Przypominam, że jestem na Instagramie! @blondpanidomu – zachęcam do obserwacji 🙂


 

 

Jaka deska SUP na początek – dmuchana czy twarda?

 

Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z SUP-em, to pierwsze pytanie zwykle brzmi: wybrać deskę dmuchaną czy twardą? I chociaż oba rozwiązania mają swoje zalety, ja na start zdecydowanie skłaniałabym się ku desce dmuchanej – w szczególności, jeśli planujesz wykorzystywać ją przy pływaniu rekreacyjnym i rodzinnych wyjazdach, kiedy to sprzęt trzeba jeszcze gdzieś przechować i później przewieźć (a najlepiej bez tej całej logistycznej gimnastyki).

Twarda deska może być świetna, ale wymaga miejsca do przechowywania i odpowiedniego transportu. Dmuchana jest pod tym względem dużo bardziej praktyczna – bo po spuszczeniu powietrza można ją spakować do plecaka i zabrać nad jezioro, na wakacje czy weekendowy wyjazd. Dla mnie, przy dwójce dzieci i całym naszym rodzinnym „ekwipunku” – to mega ważny element, bo serio nie potrzebuję kolejnej rzeczy, która na pozór miała być fajna, a ostatecznie generuje obciążenie i… i tak jej nie używamy 😉

Jeśli więc szukasz praktycznego rozwiązania na start, dobrym wyborem może być deska dmuchana do pływania na stojąco. Taki model po napompowaniu daje stabilne podłoże do pływania, a po spuszczeniu powietrza jest dużo łatwiejszy do przechowywania i transportowania niż klasyczna, twarda deska.

I to jest to – moment, kiedy to wyobrażenia spotykają się z rzeczywistością 😉 Bo kiedy chcemy po prostu zacząć pływać (a nie spędzić trzy wieczory na kompletowaniu sprzętu i zastanawianiu się, jak przewieźć deskę nad wodę) – praktyczne rozwiązania naprawdę robią różnicę.

Jeszcze kilka lat temu SUP kojarzył mi się bardziej z czymś, co wypożycza się na wakacjach niż sprzętem, który można mieć po prostu dla siebie. Teraz wygląda to zupełnie inaczej, bo dmuchane deski SUP są dużo łatwiej dostępne niż kiedyś, a przy tym znacznie prostsze w transporcie i przechowywaniu niż mogłoby się wydawać. Zwłaszcza dla rodziny to spory plus – bo taka deska może szybko stać się nie tylko wymyślnym gadżetem na urlop, ale stałym elementem letnich weekendów.

 

Jak wybrać deskę SUP i na co zwrócić uwagę przed zakupem?

 

Jeśli zastanawiasz się, jak wybrać deskę SUP i od czego w ogóle zacząć, nie zaczynałabym od najbardziej zaawansowanych parametrów – tylko od kilku prostych rzeczy, które realnie wpływają na komfort pływania. Wybór pierwszej deski SUP może na początku wydawać się skomplikowany, bo nagle pojawiają się te wszystkie długości, szerokości, maksymalne obciążenie, ciśnienie, rodzaje finów i cała masa pojęć, których wcześniej człowiek nie potrzebował do szczęścia 😉 

Najważniejsza dla początkującej osoby jest stabilność. I to bez dwóch zdań 😉 Im szersza i bardziej uniwersalna deska, tym łatwiej poczuć się pewnie na wodzie – to ma znaczenie zwłaszcza wtedy, kiedy dopiero uczysz się wstawać, łapać balans albo pływasz razem z dzieckiem. Pierwsze wejście na deskę nie zawsze wygląda kolorowo – czasem bardziej przypomina negocjacje z własnym ciałem, ale to jest ZUPEŁNIE normalne. Twoje ciało dopiero musi nauczyć się nowej pozycji, podłoża i tego, że woda pod Tobą jednak nie jest bez ruchu 😉

Drugą ważną rzeczą jest maksymalne obciążenie deski. Nie chodzi tylko o Twoją wagę, ale też o to, czy zabierasz ze sobą dziecko, torbę, butelkę wody, ręcznik czy inne potrzebne rzeczy. Przy rodzinnym pływaniu ten parametr ma duże znaczenie, bo dzieci mają wyjątkową zdolność pojawiania się na desce rodzica „tylko na chwilę” – która potem zwykle trwa zdecydowanie dłużej niż chwilę 🙂 Przy wyborze deski warto sprawdzić maksymalne obciążenie podane przez producenta i potraktować je poważnie – w szczególności, jeśli planujesz pływać z dzieckiem (albo zabierać na deskę dodatkowe rzeczy).

Warto też spojrzeć na długość i szerokość deski. Bardzo wąskie, sportowe modele zostawiłabym osobom, które już wiedzą, czego chcą i mają większe doświadczenie. Na początek jednak lepiej wybrać coś bardziej uniwersalnego, stabilnego i jak wspomniałam wcześniej – wybaczającego błędy. Podobnie jak w treningu – najpierw budujemy podstawy, uczymy się techniki, a dopiero w następnej kolejności kombinujemy z trudniejszymi wariantami.

Dużym ułatwieniem jest również zestaw akcesoriów. Jeśli kupujesz pierwszą deskę, dobrze jest mieć od razu wiosło, pompkę, fin (czyli statecznik montowany od spodu deski), leash, zestaw naprawczy czy plecak transportowy – zamiast zastanawiać się, co jeszcze trzeba dokupić. Sama bardzo doceniam takie rozwiązania, bo zdejmują z głowy część decyzyjności, a w końcu tej przy dzieciach, domu i pracy mamy na co dzień wystarczająco dużo 😉

Przy pierwszej desce SUP zwróciłabym więc uwagę przede wszystkim na to, czy:

jest stabilna,
ma odpowiednie maksymalne obciążenie,
nadaje się do rekreacyjnego pływania po jeziorze i
jest wygodna w przechowywaniu.

Dopiero później zastanawiałabym się nad bardziej szczegółowymi parametrami 🙂

 

Deska SUP dla początkujących – dlaczego warto wybrać model Allround?

 

Kiedy zaczynasz czytać o deskach SUP, bardzo szybko możesz trafić na różne nazwy (i oczywiście każda z tych desek ma swoje zastosowanie), ale jeśli mówimy o osobie początkującej, rodzinie z dziećmi albo kimś, kto chce po prostu rekreacyjnie pływać po jeziorze, to najbardziej rozsądnym wyborem będzie deska typu Allround.

SUP Allround to najbardziej uniwersalna opcja i jednocześnie najlepsza deska SUP na początek. Nie jest przesadnie specjalistyczny, nie wymaga zaawansowanych umiejętności i daje to, czego na początku najbardziej potrzebujesz: stabilność, komfort i poczucie bezpieczeństwa. Deski tego typu są zwykle szersze, bardziej przewidywalne na wodzie i łatwiejsze w manewrowaniu – dlatego tak dobrze sprawdzają się nawet przy pierwszych próbach pływania 🙂

Bo na początku naprawdę nie chodzi o to, żeby mieć najszybszą deskę albo sprzęt, który wygląda najbardziej profesjonalnie. Dużo ważniejsze jest to, żeby wejść na deskę, poczuć się w miarę pewnie i nie mieć wrażenia, że każdy nieskoordynowany ruch kończy się wpadnięciem do wody 😉 – zwłaszcza, jeśli obok pływają Twoje dzieci (albo planujesz zabrać któreś z nich ze sobą).

Model Allround będzie dobrym wyborem także wtedy, kiedy nie masz jeszcze sprecyzowanego stylu pływania. Jednego razu będziesz chciała popłynąć spokojnie kawałek dalej, kolejnym posiedzieć na desce z dzieckiem, a jeszcze innym po prostu pobawić się na wodzie blisko brzegu? Bez problemu 🙂 Właśnie dlatego wychodzę z założenia, że deska SUP dla początkujących nie powinna być zbyt specjalistyczna – na start zdecydowanie lepiej wybrać sprzęt, który wybacza błędy i daje poczucie stabilności.

 


Cały sprzęt i akcesoria do aktywności na wodzie znajdziesz tutaj:


 

Czy pływanie na SUP-ie jest trudne?

 

Moim zdaniem pływanie na SUP-ie nie jest trudne, ale wymaga dania sobie chwili na oswojenie. I to jest chyba najważniejsza informacja, jeśli patrzysz na zdjęcia ludzi stojących swobodnie na deskach i myślisz: „ja tak nie dam rady”. Bo może na początku rzeczywiście będziesz czuć się niepewnie, zaczniesz od pozycji siedzącej (albo od pływania na kolanach) – i to jest jak najbardziej w porządku. W końcu to proces, a Ty z nikim się nie ścigasz 🙂

Najlepiej zaczynać na spokojnej wodzie, blisko brzegu, bez dużego wiatru i presji, że od razu trzeba wyglądać, jakby się to robiło od lat. Ja w ogóle bardzo lubię podejście, w którym najpierw oswajamy ruch, uczymy się kontroli i dopiero później dokładamy trudniejsze elementy. Tak samo jest na siłowni, tak samo z każdą nową aktywnością – i tak samo jest z SUP-em 🙂

Warto też pamiętać o bezpieczeństwie! Kamizelka asekuracyjna, leash i zdrowy rozsądek – to nie są dodatki dla osób „mniej zaawansowanych”, tylko podstawy. Zwłaszcza wtedy, kiedy pływamy z dziećmi albo na większym akwenie – bo choć jezioro potrafi wyglądać spokojnie, to wiatr i fale mogą zmienić sytuację szybciej, niż nam się wydaje.

Dobrze jest też dać sobie przyzwolenie do tego, że pierwsze pływanie nie musi być długie! Czasem wystarczy kilkanaście minut oswajania się z deską, kilka prób wstania, trochę pływania na kolanach i powrót na brzeg z poczuciem, że było fajnie – i to naprawdę wystarczy 🙂 Z czasem Twoje ciało złapie balans, głowa przestanie analizować każdy ruch, a pływanie na SUP-ie z razu na raz stanie się coraz bardziej naturalne.

***

A jeśli wciąż zastanawiasz się, czy warto spróbować SUP-a, to z mojego doświadczenia powiem: WARTO. W szczególności, jeśli szukasz aktywności, która łączy ruch, odpoczynek i czas z bliskimi, ale nie dokłada Ci kolejnej presji. Bo czasem najlepszy trening to ten, który wcale nie wygląda jak trening, tylko jak spokojne popołudnie nad jeziorem – czy mogłoby być lepiej? 🙂

 


Artykuł powstał we współpracy reklamowej z marką Movino


 

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN ARTYKUŁ? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:

👉 zostawisz pod nim komentarz,
👉 zaobserwujesz mój profil na Instagramie,
👉 dołączysz do mnie na TikToku.

«

4 COMMENTS

  • Ilona

    Zbieram się z zakupem deski od zeszłego roku i po tym artykule wreszcie ją kupię 😉

  • Tysia

    Na taki artykuł czekałam – konkretnie, na temat. Jestem początkująca w temacie, dlatego Mirka przekonałaś mnie do zakupu.

  • Alex

    Kurcze tyle razy podchodziłam do tematu, ale jeszcze nie było okazji, chyba spróbuję! Zachęciłaś!

  • Alicja

    A to moje marzenie, więc dobrze rozeznać się w temacie. Dziękuję za ten artykuł i tak dobre info.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *