Inspiracje

Co obejrzeć na Netflixie? (Dobry serial, ale jaki? 16#)

Prawie równo 3 miesiące później przychodzę tutaj z kolejnym, już 16# wpisem z cyklu „Dobry serial, ale jaki?”, w którym podpowiadam, co moim zdaniem warto obejrzeć na Netflixie. Jak zawsze – czekam do momentu, kiedy odhaczę 5 pozycji w mojej historii oglądania i zbieram je tu dla Ciebie w lekkiej i zwięzłej formie. Dziś wezmę na tapet 1 polecenie filmowe i aż 4 serialowe (w tym 2 kontynuacje!). Bardzo jestem ciekawa, czy przypadną Ci do gustu tak mocno jak mi 🙂

 

Co obejrzeć na Netflixie? – listopad 2021

i

Dom z papieru | La casa de papel

 

We wrześniu wyszedł nowy, 5. sezon tego serialu, ale niestety podzielono go jeszcze na dwie części. W pierwszej mieliśmy okazję otrzymać jedynie 5 odcinków, ale mam też dobrą wiadomość! Już 3 grudnia na Netflixie pojawi się premiera drugiej części 5. sezonu – a wraz z nią kolejne 5 odcinków 🙂

Pierwszy raz o La casa de papel pisałam już w 2018 roku, w 3# wpisie z tej serii. Wróć do niego, by nadrobić moją pierwszą opinię na jego temat. Nic się w niej specjalnie nie zmieniło – uważam, że serial trzyma poziom, dalej jest wciągający i zaskakujący i jeśli jeszcze nie miałaś z nim styczności – szczerze zazdroszczę, że jeszcze tyle przed Tobą 🙂

 

Zdjęcie: La casa de papel (Netflix)

i

Squid Game

 

Squid Game to najchętniej oglądany serial w historii Netflixa – wedle przedstawionych przez serwis danych, serial obejrzało dotychczas ponad 111 mln użytkowników!

Od razu powiem, że jest to serial dla osób o mocnych nerwach. Mnie akurat mało co „rusza” na ekranie – ale tutaj byłam pod wrażeniem. To chyba mój pierwszy w życiu koreański serial i po tej pozycji już wiem, że zdecydowanie nie ostatni! Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić, to to, że niektóre wątki zostały bez powodu urwane, a inne z kolei niepotrzebnie przeciągnięte.

Tak czy inaczej, mocno polecam – choćby po to, by przekonać się na własne oczy o co tyle szumu 🙂

 

Zdjęcie: Squid Game (Netflix)

i

Winni | The Guilty

 

Winni to dla odmiany film 🙂 Przyciągnął mnie do niego fakt, że trwa jedynie 1,5h oraz… Jake Gyllenhaal obsadzony w głównej roli.

Uważam, że film jest bardzo „fajny” (jeśli tym słowem można określić thriller), a do tego mocno zaskakujący. Jest to jednak tego rodzaju pozycja, gdzie nie dzieje się zbyt wiele na ekranie, nie ma dodatkowych wątków ani zbyt wielu aktorów, a cała akcja toczy się w jednym miejscu. Z jednej strony buduje to fajny klimat, z drugiej – powoduje narastającą potrzebę poznania tej historii z innej perspektywy.

Mimo to, bardzo mnie wciągnął i zdecydowanie nie uważam czasu spędzonego na jego oglądaniu za zmarnowany 🙂

 

Zdjęcie: The Guilty (Netflix)

 


Przypominam, że jestem na Instagramie! @blondpanidomu – zapraszam do obserwacji 🙂


Co obejrzeć na Netflixie – kolejne polecenia:

i

Ty | You

 

You to kolejna kontynuacja – w październiku na Netflixie pojawił się już 3. sezon tego serialu. Pisałam o nim dawno, bo w 2019 roku, w 5# wpisie z tego cyklu.

Wydaje mi się, że ta pozycja nie tyle trzyma poziom, co nawet z razu na raz sama sobie podnosi poprzeczkę. Penn Badgley tak świetnie wciela się w rolę serialowego Joe’ego, że oglądając go na ekranie zupełnie zapominam o jego przygodzie z „Gossip Girl”. A to zdecydowanie nie lada wyczyn 🙂

Co jeszcze lepsze – platforma już poinformowała, że w 2022 roku wyjdzie 4. sezon! Ja już nie mogę się doczekać… A TY?

 

Zdjęcie: You (Netflix)

i

Kochane KłopotyGilmore Girls

 

To pozycja może zaskakująca (bo z 2000 roku!), ale polecam Ci Gilmore Girls z całego serduszka 🙂

Natrafiłam na wzmianki o tym serialu na Tik Toku, odpaliłam Netflix i… przepadłam bez reszty! Póki co jestem na 4. sezonie, a na platformie jest ich dostępnych aż 7! I do tego kontynuacja „po latach” z czterema odcinkami specjalnymi (Gilmore Girls: A Year in the Life).

To bardzo wciągający, przyjemny serial do codziennego oglądania… Choć wiele w nim trudnych sytuacji życiowych, to również radzenia sobie z nimi, pokrzepiających wniosków oraz cała masa humoru i pozytywnej energii. Pomimo, że serial ma już pod 20 lat to jest świetny i wciąż jak najbardziej aktualny – coś na kształt kultowych Friends’ów 🙂

 

 

I to już wszystko! Bardzo jestem ciekawa, jak Ci się spodobały moje dzisiejsze inspiracje serialowo-filmowe 🙂 Znałaś je wcześniej? A może właśnie nabrałaś ochoty na obejrzenie jakiejś pozycji z tego wpisu?

 


Jeśli potrzebujesz więcej inspiracji, zerknij na inne polecane przeze mnie Najlepsze filmy i seriale na Netflixie – w ramach cyklu „Dobry serial, ale jaki?” powstało aż 16# obszernych zestawień!



Zdjęcia: BPD Company


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • zostawisz pod nim komentarz,
  • polubisz mój fanpage na Facebooku,
  • zaobserwujesz mój profil na Instagramie.