Dziecięcy Świat

Domowe leczenie dzieci – jak pokonać najczęstsze trudności? [pediatra]

Dzisiaj mam przyjemność zaprezentować Ci artykuł gościnny napisany specjalnie dla moich czytelniczek przez Agnieszkę Sawicką, która jest lekarzem pediatrą. W związku z tym, że w czasie pandemii wielu rodziców jest trochę zdanych na siebie i sprawuje funkcję lekarza, pielęgniarki i opiekuna w jednym wraz z Agą po raz kolejny postanowiłyśmy wesprzeć młodych rodziców w podnoszeniu świadomości w kwestiach dotyczących zdrowia ich dzieci. Jak pokonać najczęstsze trudności w domowym leczeniu dzieci? Jakie są domowe sposoby na przeziębienie? Jak podawać leki doustne? Jak prawidłowo wykonać inhalacje? Te i wiele innych wątpliwości z całą pewnością rozwieje ten tekst.

 

Już na wstępie i bez zbędnego przedłużania oddaję głos Adze 🙂 :

 

Jak pokonać najczęstsze trudności w domowym leczeniu dzieci?


W domowym leczeniu dzieci musisz polegać na sobie. Bardziej niż kiedykolwiek.

 

Objawy choroby – na co zwrócić uwagę?

 

W zależności od schorzenia i wieku mają różną dynamikę narastania – zgodnie z zasadą, że im młodsze dziecko, tym bardziej choruje całym sobą. Ponadto u młodszych dzieci choroby rozwijają się szybciej.

Zalecane metody pomiaru temperatury*:

  • w odbytnicy u dzieci do 3 roku życia;
  • w uchu u dzieci między 3-5 rokiem życia;
  • w jamie ustnej u dzieci powyżej 5 roku życia.

*zgodnie z „Rekomendacje postępowania w pozaszpitalnych zakażeniach układu oddechowego”.

Rodzicom łatwiej jest mierzyć temperaturę stosując termometr bezdotykowy lub termometr douszny.

Wyniki kilkukrotnych pomiarów różnią się czasem aż o kilka stopni, dlatego proponuję „wykalibrować” termometr. Na przykład mierząc temperaturę zdrowym członkom rodziny. Ja mierzę dzieciom kilka razy, w dwóch-trzech okolicach ciała, w tym zawsze na czole.

Przy wymiotach zwracamy uwagę na usta i język. Jak usta spierzchnięte i język suchy, podejrzewamy odwodnienie. Kojarzymy fakty i zastanawiamy się ile razy dziś dziecko sikało. Dalsze trudności w pojeniu powinny zaprowadzić nas do szpitala.

W nawadnianiu podajemy płyny małymi porcjami. Zmuszenie dziecka do wypicia szklanki wody na raz, sprowokuje dalsze wymioty. Temperatura płynów – taka, jaką toleruje dziecko. Dziecku gorączkującemu podajemy chłodną. Nie ma potrzeby podawania dziecku zawsze wody ciepłej albo gorącej herbaty. Ogólnie dziecko i wrzątek to nie jest dobre połączenie.

 

Żródło: agnieszkasawicka.com

Jak podawać leki doustne?

 

Leki podajemy według zaleceń lekarza. Każdą wątpliwość należy wyjaśnić. Spotkałam co najmniej dwa błędne sposoby przygotowania zawiesiny z antybiotykiem. W jednym przypadku rodzice podali wielokrotnie za dużą dawkę, w drugim przypadku  – odwrotnie. Podkreślam, że rozcieńczanie antybiotyku wodą, żeby lek „nie był za mocny” szkodzi!

Dawkowanie leków u dzieci opiera się o ich masę ciała a czasem i wiek. Jeśli lekarz obliczy dawkę, to ma być dokładnie ta dawka. Rozcieńczanie leku powoduje mniejsze wchłanianie i mniejsze stężenie jest w krwiobiegu. A to sprawia, że leczenie jest nieskuteczne. W dodatku prowadzi do selekcji szczepów opornych. Oznacza to, że część bakterii umiera, część przeżyje. Przeżywają bakterie, na które ten antybiotyk nie zadziała. Prosta droga do poważnych powikłań.

Odmierzanie leku nie jest proste. Moim zdaniem najlepiej odmierzać strzykawką. Łatwo podać. Trzeba jednak pamiętać, że strzykawkę do buzi dziecka wkłada się raz. Jeśli wiec podajemy lek prosto ze strzykawki to dobrze mieć kilka strzykawek w zapasie.

Podawanie leku łyżeczką też jest możliwe, o ile dziecko toleruje. Odmierzamy łyżeczką dołączoną do opakowania. Nie odmierzamy łyżeczkami do herbaty, bo mają różne objętości.

Niektóre dzieci nie tolerują żadnych leków podawanych doustnie. W przypadku leków przeciwgorączkowych mamy jeszcze czopki.


Jakie leki stosować w przypadku gorączki i w jakiej ilości? W razie wątpliwości warto zerknąć na kalkulator objętości syropu przeciw­gorączkowego i za jego pomocą wyliczyć odpowiednią dawkę.


Jak wykonywać inhalacje?

 

Tutaj dokonał się prawdziwy przełom. W 2010 roku, na moje pytanie o inhalator słyszałam, że to chyba żart, że ceny są złodziejskie, że jak śmiem naciągać ludzi na koszty.

Dziś rodzice standardowo kupują inhalatory i zaczynają inhalacje z soli fizjologicznej przy objawach przeziębienia u dzieci.  Już nie obrażają się na pytanie o inhalator/nebulizator. Coraz więcej dzieci ma inhalator siateczkowy.

Warto podkreślić zasadę, ze dziecku możemy zainhalować lek, tylko jeśli jest w postaci przeznaczonej do inhalacji. Nie inhalujemy soli kuchennej, wody z kranu ani syropów doustnych. Nie wolno! Grozi poważnymi powikłaniami! Inhalujemy tylko to, co jest przeznaczone do inhalacji. W razie wątpliwości trzeba pytać lekarza.

Słyszałam o pomysłach inhalowania kranówki. Wyobraź sobie – woda z kranu nie jest jałowa, dziecko inhaluje Escherichia Coli, które w niewielkim mianie może być w wodzie pitnej. Dziecko z zapaleniem płuc trafia do szpitala, w wydzielinie nakasłanej hoduje się E. Coli. No, skąd pytam? Z brudnych rąk czy inhalacji kranówką?


Blond Pani Domu: My mamy inhalator kompresorowy Omnibus Professional BR-CN118. Wybrałam go po długim researchu i m.in. z polecenia Pana Tabletki.


 

Źródło: agnieszkasawicka.com

I

Domowe leczenie dzieci – jak pokonać najczęstsze trudności?


Pielęgnacja skóry

 

Jest wyzwaniem dla rodziców dzieci z atopowym zapaleniem skóry oraz młodzieży z trądzikiem młodzieńczym. Jedni i drudzy przeżywają chwile ulgi i poprawy oraz momenty załamania.

Maści recepturowe, kremy czy płyny nie są zwykłymi kosmetykami. Nie stosujemy ich więc jak kosmetyków tylko jak leki.

Lekarz określa ile razy dziennie, co i jak smarować. Posługujemy się jednostką opuszki palca – jedna opuszka wyciśniętego z tubki kremu. Odmierzamy – 1 opuszka, półtorej opuszki. Kremy i maści to leki i mają swoje dawki.


Więcej o AZS i alergii pokarmowej możesz przeczytać tutaj:

Nasza walka z alergią pokarmową
Skuteczne sposoby na walkę z alergią
Dieta eliminacyjna a karmienia piersią alergika


 

Okłady i kompresy

 

Stosujemy w niektórych schorzeniach skóry. Lekarz powinien powiedzieć, jaka powinna być temperatura kompresu oraz jak długo go trzymać. Nie trzymamy całą noc. Wyjątkiem są mokre opatrunki, wówczas czas założenia opatrunku jest dłuższy.

Nie ma tez powodu, aby szczelnie zawijać każde skaleczenie, ranę czy krosty. Skóra też musi oddychać. Nawet zdrowa skóra nie jest jałowa. Szczelny opatrunek powoduje namnażanie się bakterii.

Oparzona skóra – to zupełnie inna sprawa. Tutaj pokieruje Cię chirurg, a opatrunki zmienia się w warunkach gabinetu zabiegowego. Co do zawijania ran czy stosowania kompresu najlepiej pytaj pielęgniarkę lub lekarza.

 

Na koniec słowo o powiekach i oczach

 

Obrzęk powiek i zielona ropa w oku jest zawsze powodem do kontaktu z lekarzem.

Krople dla dzieci są dostępne tylko na receptę i nie bez powodu. Nie podajemy kropli, które lekarz przepisał nam, kiedyś, na „coś podobnego”, bo można dziecku zaszkodzić. Skład kropli nie może być przypadkowy.

Oczu nigdy nie przemywamy wacikiem, bo zostawimy ciało obce w oku. Nie stosujemy okładów z rumianku. Rumianek można co najwyżej wypić. Dla smaku, bo oka to nie wyleczy.

Być może doświadczyłaś powyższych trudności, być może niektóre są przed Tobą. Poradzisz sobie. I proszę pamiętaj, że w razie jakiejkolwiek wątpliwości dzwoń do lekarza. Powyższe porady nie zastąpią konsultacji lekarskiej. Mam nadzieję, że powstrzymają Cię przed najczęstszymi trudnościami w domowym leczeniu chorego dziecka.


Obecnie całkiem nieźle funkcjonuje taka instytucja jak teleporada lekarska.
Możesz przeczytać na jej temat więcej TUTAJ.


 

Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis wyczerpująco odpowiedział na Twoje pytania i wątpliwości związane z tematem teleporad lekarskich. Jeśli jednak masz jeszcze jakieś, podziel się nimi w komentarzu poniżej, a z pewnością na nie odpowiemy. Daj znać, czy tego rodzaju wpisy eksperckie są dla Ciebie przydatne i czy chciałabyś częściej czytać je na moim blogu.

Jeżeli masz ochotę, możesz zaobserwować profil Agnieszki na Facebooku lub odwiedzić jej stronę internetową www.agnieszkasawicka.com. Będzie mi miło, jeśli podeślesz ten wpis znajomym i/lub udostępnisz go w swoich social mediach.

 


Wpis zawiera linki afiliacyjne
Zdjęcia: More for Family Fotografia


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:
  • zostawisz pod nim komentarz,
  • polubisz mój fanpage na Facebooku,
  • zaobserwujesz mój profil na Instagramie.