Jingle Bells, Jingle Bells…

Dzisiaj drugi raz gościliśmy na sesji zdjęciowej w progach Karoliny Dutkiewicz (KLIK!), która i tak przyjęła nas praktycznie na ostatnich nogach 😉 Aleks całą drogę do studia przespał, więc był świeżynka na sesji, ale długo w miejscu usiedzieć nie chciał z uwagi na wprost niezliczoną ilość gadżetów, które przykuwały jego uwagę… ciągnął za lampki, ba!, nawet próbował zjeść pierniczka… trochę sprzątania po sesji było 🙂 My już się nastroiliśmy, magia świąt Bożego Narodzenia była wręcz namacalna… 🙂 Dzisiaj wpis stricte zdjęciowy, więc zapraszam Was do oglądania i gorąco zachęcam do korzystania (już po porodzie) z usług Karoliny 🙂 —>

img_4524

img_4530

img_4548

img_4557

img_4563

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *