• Strefa Mamy

    W 2015 roku straciłam część siebie.

    Ten tekst będzie intymny i taki bardzo mój. Możesz go do końca nie rozumieć i mam tego świadomość, jednak mimo to chciałabym się swoimi przeżyciami z Tobą podzielić. Rok 2015 był dla mnie rokiem wielkich zmian, rokiem trudnym, rokiem obaw i strachu, ale też radości. Z pełną powagą mogę powiedzieć, że był to rok, w którym straciłam ogromną część siebie. Czy w zamian jednak coś zyskałam? Tego dowiesz się już za kilka chwil. O tym, że po narodzinach dziecka wszystko się zmienia często się mówi, ale nie wprost. Perfekcyjne matki w idealnych domach udają, że to nieprawda, ale ja dziś postanowiłam zupełnie szczerze zmierzyć się z tematem. Rok 2015 to…

  • Strefa Mamy

    Moje tu i teraz: listopad 2017

    Kto by pomyślał, że listopad minie tak szybko i już będę podsumowywać kolejny miesiąc? Na pewno nie ja. 😉 W listopadzie działo się u mnie sporo, głównie zawodowo. Zakończyłam współpracę z poprzednim pracodawcą i rozpoczęłam z nowym. W końcu udało mi się podopinać kwestie związane z przenosinami bloga, wzięłam udział również w jednym evencie blogowym, a już za momencik szykuje mi się kolejny. Nie będę Ci jednak zdradzać wszystkiego we wstępie, bo zaraz okaże się, że albo nie będę miała co napisać w kolejnych punktach, albo będę się powtarzać – a to chyba by Ci się nie spodobało. 😉 LISTOPAD: Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. JESTEM WDZIĘCZNA za to,…

  • Strefa Mamy

    Kolejna sytuacja graniczna i zarazem początek reszty mojego życia

    Zamiast dwóch wpisów w tygodniu zastałaś na moim blogu trwającą aż 11 dni martwą ciszę i być może zaczęłaś się zastanawiać – dlaczego? Życie wystawia nas na próby. Codziennie. Mnie w minionym miesiącu wystawiło dwukrotnie. O pierwszym razie powiedziałam Ci tutaj, ale w tym wpisie nie będę do tego wracać, drugi raz – w ubiegły poniedziałek. Podobnie jak w tym pierwszym przypadku, bardzo trudno mi było wejść na bloga i napisać cokolwiek innego. Tym razem jednak jeszcze wstrzymam się dłuższą chwilę z wyjawieniem o co chodzi, bo kwestia nie dotyczy tylko mnie, ale również innych osób. Czy uwierzysz, jeśli znów polecę banałem i powiem, że zazwyczaj koniec czegoś jest początkiem czegoś…

  • Strefa Mamy,  Styl życia

    Upływający czas

    Jutro zaczynam 18 tydzień ciąży. Kiedy to zleciało? Przecież dopiero co były dwie kreski na teście! A to już prawie połowa? Niemożliwe! Jeszcze zanim w ciąży byłam, miałam zupełnie inne podejście do stanu błogosławionego. Wstyd mi, że tak mało o nim wiedziałam. Mój stan wiedzy teraz też jakoś szczególnie nie powala, ale już świadomość jest inna. Co się zmieniło? Jeszcze 18 tygodni temu byłam dziewczyną żyjącą beztrosko, raczej chwilą, świeżo upieczoną mężatką, kobietą pracującą – choć wciąż studentką. Nie miałam i właściwie wciąż nie mam w swoim otoczeniu przyjaciół i znajomych, którzy mają dzieci. A nawet jak ciąże się pojawiały to jakoś tak nie w najbliższym otoczeniu. Nie miałam na…