Moje tu i teraz – wrzesień 2017

Szósty dzień października okazał się być tym, kiedy to podsumuję miesiąc wrzesień. Przyznam, że bałam się trochę tego wpisu, bo sądziłam, że nie będę miała za bardzo czym się pochwalić, ale potem przemyślałam sprawę jeszcze raz i stwierdziłam, że pal licho, przecież nie taki był zamysł tego cyklu. Miałam podliczać …

Moje tu i teraz – sierpień 2017

Od dzisiaj, trochę podsumowująco, trochę refleksyjnie będę podliczać każdy miniony miesiąc. Taka forma oddzielenia grubą kreską tego, co było, wytłuszczenia czarno na białym tego, co mi się udało, może będzie dla mnie pewną formą autoterapii. Mam nadzieję, że pokaże mi również, jak wiele udało mi się osiągnąć na tej drodze …