• Strefa Mamy

    Moje tu i teraz: styczeń 2018

    To już moje szóste „tu i teraz”. Aż mi się wierzyć nie chce, że oto właśnie minęło pół roku odkąd postanowiłam prowadzić ten cykl. Początkowo planowałam tak podsumowująco i refleksyjnie podliczać każdy miniony miesiąc. I wiesz co… chyba to się faktycznie sprawdza! To może nie taka prawdziwa autoterapia, ale pozwala mi się podbudować. Kiedy mam wrażenie, że tak niewiele zrobiłam, że przecież mogłam więcej, szybciej, lepiej to zdarza mi się cofać do archiwalnych wpisów i szybko odwołuję te brzydkie słowa, które mówię w swoim kierunku. Widzę czarno na białym, że nie byłam taką oszustką, za jaką czasem siebie mam. Jestem tylko człowiekiem. Poniekąd stąd się wzięło moje motto (widziałaś na…

  • Strefa Mamy

    Moje tu i teraz: grudzień 2017

    Grudzień dobiega końca, a wraz z nim cały rok. Podsumowanie tego, co się w nim wydarzyło to jedno, ale tym wpisem chciałabym podliczyć miniony miesiąc. Co mi przyniósł? Naprawdę wiele i na plus i na minus, ale tak już jest w życiu, że równowaga musi zostać zachowana. Cieszę się, że zdecydowałam się na prowadzenie tego cyklu, bo dzięki temu mogę się szczerze rozliczyć z tego, co udało mi się zrealizować, ale też z tego co odpuściłam lub po prostu mi się nie udało. Wynieść dla siebie gorzkie lekcje, nagrodzić za sukcesy i nabrać siły, nadziei i wiary w to, co dopiero ma nadejść.   GRUDZIEŃ: Najbardziej intensywny miesiąc roku.  …

  • Strefa Mamy

    Moje tu i teraz: listopad 2017

    Kto by pomyślał, że listopad minie tak szybko i już będę podsumowywać kolejny miesiąc? Na pewno nie ja. 😉 W listopadzie działo się u mnie sporo, głównie zawodowo. Zakończyłam współpracę z poprzednim pracodawcą i rozpoczęłam z nowym. W końcu udało mi się podopinać kwestie związane z przenosinami bloga, wzięłam udział również w jednym evencie blogowym, a już za momencik szykuje mi się kolejny. Nie będę Ci jednak zdradzać wszystkiego we wstępie, bo zaraz okaże się, że albo nie będę miała co napisać w kolejnych punktach, albo będę się powtarzać – a to chyba by Ci się nie spodobało. 😉 LISTOPAD: Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. JESTEM WDZIĘCZNA za to,…