Gotowanie,  Projekty,  Styl życia

Jak szybko i bezboleśnie przejść na dietę?

Jak wiesz, w ostatnim czasie korzystaliśmy całą rodziną z cateringu dietetycznego. W kwietniu, opowiedziałam Ci o moich wrażeniach będąc na półmetku diety. Odpowiedziałam również na wiele pytań i wątpliwości: Co to jest? Na czym polega? Czy warto? Czy to na pewno dla mnie? Czy to dobre rozwiązanie dla pracujących rodziców? Czarno na białym wytłuściłam Ci wszystkie plusy i minusy, nie pomijając przy tym bardzo istotnej kwestii – kosztów. Dziś jednak chciałabym się z Tobą podzielić moim zdaniem na temat cateringu po zakończeniu korzystania z niego. Zdradzę Ci również tajemnicę: czym jest owo „nowe”, o którym ostatnio zdarzyło mi się wspomnieć? I jak się ma do żywienia mojej rodziny?

Choć nosiliśmy się z zamiarem korzystania z tzw. „diety pudełkowej” już od dłuższego czasu, ostatecznie zdecydowaliśmy się na nią wraz z K. na początku marca. Byliśmy na niej w sumie przez pełne 3 miesiące. Od dwóch tygodni trwa nasze życie „po diecie”. Jak nam jest na takim cateringowym detoksie?

Bardzo dziwnie. Nie możemy przyzwyczaić się do faktu, że tak nagle nam się to wszystko ucięło. Znasz powiedzenie, że „do dobrego człowiek się szybko przyzwyczaja”? O tak, z pewnością znalazłoby u nas zastosowanie. Kiedy zdecydowaliśmy się na zamówienie cateringu, spotkałam się ze szczerym zdziwieniem najbliższego otoczenia. W końcu przebywałam na dłuższym urlopie, a więc przecież (teoretycznie) miałam czas na przygotowywanie posiłków dla całej rodziny. Otóż nie. To był właśnie idealny moment, by tej opcji wypróbować.

To dokładnie tak, jak z tematem pomocy domowej  – kiedy czujesz, że potrzebujesz więcej czasu i jesteś skłonna go sobie kupić. To właśnie tego rodzaju ułatwiacz życia. Bo ułatwiaczem jest bez dwóch zdań. Na co dzień zwyczajnie nie byłam w stanie zapewnić nam takiej regularności i różnorodności posiłków, jak bym tego chciała. Co tu dużo mówić – odżywialiśmy się kiepsko (o czym już wspominałam wielokrotnie) i pomimo szczerych chęci i zamiłowania do gotowania – gospocha była ze mnie żadna. Sytuacje, w których wyrzucałam częściowo lub całkowicie niewykorzystane produkty spożywcze pojawiały się nagminnie. Kupowałam, jedliśmy coś innego, nie wykorzystałam i wyrzucałam, więc znów trzeba było zrobić zakupy. I tak zamykało się błędne koło.

 

 

Zatrudniając pomoc domową kupujesz sobie czas na spacery, zabawę z dzieckiem, obejrzenie filmu z mężem. Na co zechcesz.

 

Dokładnie tak samo jest z cateringiem dietetycznym. Nie miałam pojęcia, że to taka oszczędność czasu! I te znienawidzone naczynia jakoś tak jak za dotknięciem magicznej różdżki… przestały się pojawiać w takich szalonych ilościach. Przestała mnie stresować myśl o tym, że znów czegoś brakuje, a codzienne wizyty w sklepie stały się tylko takimi cotygodniowymi. Ustaliliśmy sobie model 5+2, czyli przez 5 dni powszednich korzystamy z diety, a w weekendy jesteśmy zdani sami na siebie. I to był strzał w dziesiątkę! W końcu weekendy są takim czasem, kiedy zawsze coś robimy, odwiedzamy rodzinę, wychodzimy z domu… W takich wypadkach catering, choć niesamowicie poręczny (bo można go wrzucić do torby i zabrać ze sobą) nie był dla nas konieczny. Stołowaliśmy się na mieście, w nowopoznanych miejscach, u rodziny czy przyjaciół.


Przeczytaj również: Cała prawda o cateringu dietetycznym.


 

Zdjęcia wykonał Łukasz Roszyk Photography. Gorąco zapraszam Cię na jego fanpage.

 

Myślę, że takie rozwiązanie jest wprost stworzone dla pracujących rodziców! Dla takich, którym zależy na zachowaniu równowagi w swoim życiu: by jeść zdrowo, różnorodnie i regularnie, ale by jednocześnie mieć czas na to, na co chcemy go mieć bardziej. Nikt mi nie powie, że po 8 godzinach pracy marzy o tym, by przez kolejne dwie stać przy garach z oczywiście obowiązkowo włączoną bajką dla dziecka, co by z tych dwóch godzin nie zrobiło się pięć 😉 No i tutaj sprowadzamy się do zdradzenia tajemnicy…

 

Otóż, wracam do pracy!

 

Choć tak naprawdę to błędne określenie, bo de facto wybieram się do nowej pracy, ale po przerwie jaką był czas, który spędziłam w domu, można powiedzieć, że wracam do trybu „chodzenia do pracy”. Tak, czeka mnie teraz ogromny przewrót, bo zmieni się absolutnie wszystko. W tym jeden z większych problemów dnia codziennego – „co by tu zjeść?”. Dlatego też intensywnie myślimy o powrocie na dietę od lipca. W końcu posiadanie dziecka warunkuje odpowiedzialność za nie. Nie chcę, żeby mój syn wychowywał się sam „bo jedzenie”. Nie chcę też jeść kanapek przez cały dzień i zwalać winę „bo dziecko”. Dlaczego w ogóle musiałabym wybierać? 

 

 i
Rozwiązanie nasuwa się samo

 

No dobrze, już wiemy, że dieta pudełkowa to niesamowicie wygodna w naszych trudnych i zapracowanych czasach sprawa. Możemy jeść wygodnie, zdrowo i codziennie dostarczać sobie ściśle określoną liczbę kalorii, dzięki czemu w łatwy i przyjemny sposób przyjdzie nam osiągać swoje osobiste cele (np. zrzucenie wagi). Ale gdzie szukać, żeby znaleźć idealną dietę dla siebie? Najlepiej w serwisie, który został stworzony właśnie dla takich osób 🙂 .

Cateromarket.pl to serwis internetowy, który jest wyszukiwarko-porównywarką cateringów dietetycznych i jednocześnie obowiązkowym miejscem odwiedzin dla wszystkich, którzy chcą spróbować swojej przygody z cateringiem, ale nie wiedzą, co i jak 🙂 Strona gromadzi wszystkie oferty z kraju i porównuje ponad 320 marek w 400 miejscowościach w całej Polsce. Znajdziesz tam również o wiele więcej: rankingi firm (od najlepszych do najgorszych), prawdziwe opinie klientów, recenzje ekspertów, galerie zdjęć i obiektywne testy cateringów. 

 

i

Przygotowałam dla Ciebie grafikę z przykładowym menu na 1 dzień. Mogłabyś potraktować ją jako inspirację i przygotować te potrawy samodzielnie (do czego Cię gorąco zachęcam, bo były przepyszne!), ale powiedzmy sobie szczerze: ile to będzie kosztować? Mam na myśli zarówno kwestie materialne jak i niematerialne – Twój cenny czas, który upływa nieubłaganie.

 

i

Nie chcę Cię jednak przekonywać do samego pomysłu diety. Wierzę, że istnieją kobiety, które żyją w znacznie mniejszym niedoczasie niż ja. Czy są bardziej zorganizowane? Trudno powiedzieć – raczej skłaniałabym się do opinii, że zwyczajnie mają inne priorytety. Ja jednak wychodzę z założenia, że wszystko jest dla ludzi. Uwierzysz, jeśli powiem, że miesięczne koszty ponoszone na jedzenie były znacznie mniejsze podczas niż przed czy po zakończeniu diety? Też bym kiedyś nie uwierzyła 🙂  Pamiętaj, że zawsze możesz przetestować dietę i zamówić ją na tydzień czy nawet dzień.

Nie korzystaj jednak z pierwszej lepszej firmy cateringowej – wierzę, że podobnie jak ja, nigdy nie zapominasz o jakości. W końcu to powinien być punkt wyjścia prawda? Nie polecę Ci więc żadnej konkretnej diety – znajdziesz ją sama za pomocą tej wyszukiwarki. A jeśli jesteś z Poznania, wystarczy, że klikniesz tutaj.

Zdarzyło Ci się korzystać z takich możliwości, jakie daje życie „na pudełkach”? Co o nim sądzisz? A może aktualnie jesteś na diecie? Koniecznie daj znać w komentarzu!

 

 

Partnerem wpisu jest serwis cateromarket.pl


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:
  • zostawisz pod nim komentarz
  • polubisz mój fanpage na Facebooku, tak, żeby być na bieżąco z nowościami
  • zaobserwujesz mój profil na Instagramie
  • Ciekawe spostrzeżenia, jednak patrząc na budżet domowy i zamawianie takich diet – wolę sam ugotować. A na takie rzeczy czas powinien się znaleźć (Łukasz)

  • Newenglandblog

    Powiem szczerze, że jest to bardzo dobre rozwiązanie. Czasami się zastanawiam czy nie skorzystać z takiej oferty.

  • Kurczę, to coś dla mnie, zdecydowanie!

  • Patrycja Sobolewska

    Uwielbiam jak ktoś przywozi mi jedzenie, a ja nie musze gotować i dodatkowo trzymam diete 🙂

  • Katarzyna Adamczyk

    Zaczęłam korzystać już 3 raz, mimo, że obecnie nie pracuję. Nie wiem, jak mogłam żyć bez tego…