Ciąża,  Dziecięcy Świat

Sesja noworodkowa – czy warto, co zabrać na sesję, jak się przygotować?

Ten wpis planowałam już od jakiegoś czasu. Z uwagi na to, że po narodzinach Oliwki braliśmy udział w aż trzech sesjach noworodkowych (plus na koncie mamy również tę Aleksa – TUTAJ) uznałam, że warto, bym podzieliła się z Tobą zdobytym przy tych okazjach doświadczeniem. Czy warto zrobić dziecku sesję noworodkową? Czym się kierować przy wyborze fotografa? Co zabrać na sesję zdjęciową? Jak się przygotować, o czym warto wiedzieć? To wszystko i jeszcze więcej znajdziesz w dzisiejszym tekście 🙂

 

Czy warto zdecydować się na sesję noworodkową?

 

Dla mnie odpowiedź jest oczywista – jak najbardziej TAK!!! 🙂 Ja już teraz z łezką w oku wracam do zdjęć Aleksa, kiedy był taki mini-mini i z rozrzewnieniem wspominam tamte czasy i pierwsze dni jego życia… Myślę, że sesja noworodkowa to cudowna pamiątka na lata i nie pożałujesz, jeśli zafundujesz taką swojemu dziecku.

Warto też później takie zdjęcia wywołać w dużym formacie, jako fotoobraz czy umieścić w fotoksiążce (więcej o tym, jak zatrzymać wspomnienia na dłużej pisałam TUTAJ przy okazji przygotowywania książki z pierwszego roku życia Aleksa).

 

Czym się kierować przy wyborze fotografa?

 

Najlepiej czerpać z doświadczenia innych 🙂 Możesz zacząć od zebrania opinii na przykład na lokalnych grupach na Facebooku czy zasięgnąć języka u znajomej, której maleństwo już brało udział w podobnej sesji. Kiedy już masz sporządzoną listę najbardziej polecanych fotografów, oczywiście warto byś zapoznała się z efektami ich pracy. I to nie tylko po to, by ocenić czy zdjęcia są “ładne czy brzydkie” (choć po to oczywiście też!!!).

Przede wszystkim musisz sama się rozeznać, jakiego rodzaju zdjęcia trafiają w Twoje serce. Czy zależy Ci na naturalnych kadrach, w ruchu, tzw. lifestylowych (jak te w moich wpisach na blogu), czy wolisz tzw. pozycjonowane zdjęcia, gdzie noworodek jest lulany do snu i układany w różne pozycje (jak w tym wpisie), a może zależy Ci na studyjnych i pozowanych zdjęciach rodzinnych? Jeśli już wybierzesz sobie jeden typ, będzie Ci znacznie łatwiej zawęzić listę do jednego fotografa już na tym etapie.

 

 

Oczywiście, patrzymy również na takie kwestie jak:

 

  • doświadczenie fotografa – czy ma za sobą warsztaty dotyczące bezpieczeństwa noworodka,
  • finanse – i stosunek jakości do ceny,
  • gdzie wykonywana będzie sesja – ewentualny dojazd, parking, czy studio nie znajduje się na 4 piętrze bez windy,
  • czy zdjęcia do procesu postprodukcji wybierasz Ty czy fotograf (ja zdecydowanie wolę tę drugą opcję),
  • czy fotograf przekaże Ci pakiet wszystkich zdjęć z sesji (bez obróbki), czy znacznie mniej, ale perfekcyjnych (rekomenduję to drugie rozwiązanie – z resztą, dobry fotograf i tak nie odda Ci zdjęć, pod którymi nie chciałby się podpisać),
  • termin oddania zdjęć – dla mnie liczył się jak najszybszy (ze względu na chęć wykorzystania ich na blogu).

Jest jeszcze wiele innych szczegółów i szczególików, na które warto zwrócić uwagę, ale myślę, że te przeze mnie wymienione są najważniejsze 🙂

 

 i
Jak się przygotować do sesji noworodkowej?

 

W zależności od wybranego typu sesji, wszystko będzie przebiegało nieco inaczej.

 

Sesja domowa, lifestylowa

 

Za dużo zabierać ze sobą nie trzeba, bo sesja odbędzie się w Waszym domu, a więc wszystkie potrzebne rzeczy będziesz miała pod ręką. Z jednej strony to najbardziej trudna sesja – bo musisz dokładnie posprzątać mieszkanie (i o niczym, co niepotrzebnie mogłoby się znaleźć w kadrze nie zapomnieć), ale i też najłatwiejsza do zrealizowania z noworodkiem – bo nie ruszasz się z domu, dziecko może zachowywać się naturalnie, nie trzeba go specjalnie usypiać ani układać. W związku z tym trwa zdecydowanie najkrócej – max. 2 godziny.

Choć nie jest “ustawiana” to jednak zdecydowanie najbardziej męcząca – bo musisz sama opiekować się swoim dzieckiem (lub dziećmi) i do tego ładnie wyglądać 😉 Co jeszcze bardzo istotne – do tego typu zdjęć musisz się wyposażyć we własne ubrania i gadżety – będzie to więc sesja wymagająca Twojego zaangażowania.

Przykładowe zdjęcia z noworodkowej sesji lifestylowej możesz zobaczyć TUTAJ.

 i
Sesja pozycjonowana

 

Trwa o wiele dłużej niż taka lifestylowa, bo od 2 do nawet 4 godzin. Jednocześnie można podczas niej najbardziej wypocząć 😉 Zwykle wygląda to tak, że po nakarmieniu maluszka oddaje się go w ręce fotografa i… hulaj dusza, piekła nie ma! Mama może oddać się relaksowi, a cały balast związany z usypianiem spoczywa na barkach osoby wykonującej sesję (oczywiście nie zawsze tak jest, ale w przeważającej liczbie przypadków).

W sesji bierze udział tylko dziecko, więc nawet nie trzeba do niej w żaden sposób “wyglądać” 😉 Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by wykonać zdjęcia z rodzicem czy rodzeństwem – wszystko jest kwestią ustaleń z fotografem. Do tego nie musisz nic ze sobą zabierać – scenografię i wszelkie gadżety niezbędne do wykonania zdjęć zapewnia fotograf.

Przykładowe zdjęcia z takiej sesji okraszają dzisiejszy wpis 🙂

Ale co najważniejsze – noworodek w dniu sesji może mieć maksymalnie 14 dni!!! Każdy kolejny dzień sprawia, że maluszek coraz mniej śpi, jest mniej elastyczny, coraz bardziej czujny podczas układania do zdjęć, a wykonanie doskonałych kadrów jest trudniejsze.

 

Studyjna sesja rodzinna

 

To coś pomiędzy sesją lifestylową a pozycjonowaną. Tutaj już możecie dać się ponieść fantazji 🙂 Bierze w niej udział cała rodzina – noworodek może pozować wraz tatą, mamą czy rodzeństwem… Wykonywane są również zdjęcia samego maluszka, ale pod warunkiem, że ten będzie współpracował.

Szczegółowy sposób realizacji takiej sesji warto ustalić bezpośrednio z fotografem. Z uwagi na to, że są to jednak zdjęcia z noworodkiem nie sądzę, by proponował Wam sesję plenerową. W studio możecie sobie pozwolić na więcej – ubrania mogą być eleganckie, możecie się kilka razy przebierać czy zmieniać scenerię. W takiej sytuacji warto podpytać (w szczególności, jeśli fotografem jest kobieta), czy udostępnia również swoje rzeczy do sesji (zarówno dla Was jak i dla maluszka). Zdjęcia trwają zwykle ok. 2-3 godzin.

Przykładem studyjnej sesji rodzinnej jest ta, którą miał Aleks (TUTAJ) – pewnie zauważysz, że na niektórych zdjęciach ma otwarte oczy (co nie ma prawa bytu przy sesji pozycjonowanej). Z kolei TUTAJ możesz zobaczyć zdjęcie z takiej sesji już z Oliwką 🙂

 

 

***

 

Ufff, mamy to! 🙂 Zapytasz pewnie jeszcze, dlaczego zrealizowaliśmy aż trzy sesje? A no właśnie dlatego, że zależało nam zarówno na zdjęciach naturalnych, w domowych pieleszach, na takich, na których Oli jest perfekcyjnie ułożona oraz na takich studyjnych “jak z obrazka” 😉

A TY? Jakie sesje lubisz najbardziej? Podoba Ci się pomysł sesji noworodkowej czy niekoniecznie? Czy Twój maluszek brał udział w takiej sesji? Koniecznie podziel się swoim doświadczeniem w komentarzu 🙂

 

Autorem zdjęć jest Marta Oszmiańska / OSHI MAO Photography.
Gorąco zapraszam Cię na jej profile na Facebooku oraz Instagramie.


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:
  • zostawisz pod nim komentarz
  • polubisz mój fanpage na Facebooku, tak, żeby być na bieżąco z nowościami
  • zaobserwujesz mój profil na Instagramie