Osada Śnieżka. Miejsce, w którym czas płynie wolniej.

Tydzień temu wróciliśmy z naszych pierwszych ferii zimowych we trójkę.
Gdzie byliśmy, co robiliśmy? 🙂

Postawiliśmy na miejsce przyjazne rodzinom, bo okazało się, że odkąd w naszym życiu pojawił się Aleks, całkowicie zmieniły się nam priorytety – te bardzo duże, życiowe, ale także i te mniejsze, codzienne. Choćby takie, którymi kierujemy się przy wyborze hotelu na wyjazd z rodziną. To, co dane miejsce ma do zaoferowania wpływa później na komfort wypoczynku podczas pobytu.

Zdecydowaliśmy się spędzić tydzień w górskim kompleksie wypoczynkowym malowniczo położonym w Łomnicy (okolice Karpacza) – Osadzie Śnieżka.

osada-sniezka

zzew

PIERWSZE WRAŻENIA

Po przyjeździe do Osady, pierwsze co zajęło nam najwięcej czasu to wnoszenie bagaży 🙂 Pakowanie się na 2 tygodnie do Grecji będzie znacznie łatwiejsze ze względu na limit bagaży, które możemy zabrać do samolotu. Od kilku miesięcy jeżdżę autem typu kombi, więc można by powiedzieć… no limits, tak więc zabraliśmy ze sobą naprawdę sporo. 😉
Kierując się opiniami w internecie, wybraliśmy pokój w głównym budynku (zamiast apartament w wolnostojącym domku) i był to strzał w 10! 🙂 Na basen schodziliśmy w klapkach i szlafrokach i po mogliśmy się udać od razu do pokoju. Temperatury oscylowały na poziomie -7 st., więc uniknęliśmy każdorazowego suszenia, ubierania itp., no i przede wszystkim chorób 🙂 Mieliśmy też żabi skok do dwóch (z trzech) hotelowych restauracji.

SMACZNIE?

Samo jedzenie zaskoczyło nas pozytywnie. Było bardzo smacznie i różnorodnie. Restauracje były wyposażone w spory zapas krzesełek dla dzieci (bo tych było całkiem sporo) oraz codziennie serwowało potrawy dedykowane dla dzieci. Mi najbardziej smakował makaron z krewetkami w restauracji Tabakiera, a na kolację praktycznie codziennie wciągałam ryby w restauracji Miód Malina. 🙂

A MAJĄ TAM JAKIŚ BASEN?

W kompleksie wodnym znajdują się atrakcje zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych: dwa baseny, w tym jeden specjalnie dla dzieci ze zjeżdżalnią, cztery jacuzzi, wygodne leżanki do masażu powietrznego pleców, klimatyczne tepidarium z tężnią solną oraz strefę saun – fińska i infared, jak również łaźnia mokra z aromaterapią.
My najwięcej czasu spędzaliśmy na strefie basenów – Aleks pokochał to miejsce 🙂

SAMSUNG CAMERA PICTURESSAMSUNG CAMERA PICTURESbasen

I TO JUŻ WSZYSTKIE ATRAKCJE?

Oczywiście, że nie 🙂 Kilkukrotnie odwiedzaliśmy Family Fun Center. Na poziomie 0 oddają do dyspozycji strefę dla dzieci, a w niej m.in. playroom, basen z kulkami, mega klocki, kącik rysownika, zabawki, gry planszowe. Poziom 1 przeznaczony był dla rodziców. Mogą oni tu zagrać w bilarda, piłkarzyki, air hockney lub rozegrać turniej w rzutki. Tutaj dorośli mogą się świetnie pobawić mając jednocześnie na oku swoje pociechy, choć przyznam się, że woleliśmy wspólnie siedzieć na parterze… 🙂
Kompleks proponuje również Fit Center, Zakątek Lapoński, Centrum Beauty i Medi-Care, ale my skupiliśmy się głównie na atrakcjach, które mogłyby zainteresować Aleksa.

SAMSUNG CAMERA PICTURESSAMSUNG CAMERA PICTURESpokoj-zabaw

A CO ROBILIŚMY POZA OSADĄ?

Oj, całkiem sporo 🙂 Odwiedziliśmy między innymi:
Muzeum Klocków Lego i Muzeum Konsol i Gier Video w Karpaczu
* Karkonoskie Tajemnice w Karpaczu
Hutę Szkła Kryształowego w Piechowicach
* Kompleks narciarski (Ski Areál) w Harrachovie

Planowaliśmy zwiedzić więcej, jednak zapomnieliśmy o tym, że już nie jesteśmy sami i to Aleks nadaje tempo. Część rzeczy, które wybrałam okazały się dla niego zwyczajnie nudne. Znacznie ciekawsze były zjeżdżalnia do basenu i zabawa w Fun Center w Osadzie… 🙂 Tak więc plany planami, a życie – życiem. 🙂

WARTO?

Oczywiście każdy sam musi zdecydować co jemu najbardziej odpowiada, ale ja nie będę ukrywała, że nam się bardzo w Osadzie podobało i z całą pewnością jeszcze ją odwiedzimy 🙂

*Zdjęcia, które nie są podpisane przeze mnie są własnością Osady Śnieżka.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *