Styl życia

Meblowanie pokoju maluszka

To już postanowione, A. będzie miał swój własny pokój. Oczywistym jest, że musi być odremontowany i urządzony od A do Z. Ostatnio mieliśmy okazję przemyśleć, czego takie małe dzidzi może potrzebować, więc na liście zakupowej znalazły się:

ŁÓŻECZKO

Standardowy rozmiar to 120×60 cm. Stawiamy na tradycyjne łóżeczko szczebelkowe. Zależy nam, by łóżeczko posłużyło A. dłużej niż kilka miesięcy, dłużej niż rok, więc stawiamy na sklep Ikea – meble w przystępnej cenie, choć na pewno nie na lata. Model Sundvik. Ma trzy możliwości ustawienia: poziom pierwszy (najwyższy) – gdy dziecko leży, poziom drugi – gdy siedzi i możliwość nr trzy – wyjęcie całego boku łóżeczko, gdy dziecko wstaje/samo wychodzi z łóżeczka. Mam nadzieję, że dzięki temu posłuży małemu jak najdłużej. Cena to 300 zł.

sundvik-ozko-dzieciece-bia-y__0246437_PE385488_S4
sundvik-ozko-dzieciece-bia-y__0246600_PE385565_S4Zastanawiałam się nad łóżeczkiem wielofunkcyjnym, np. z szufladami na dole (jak w serii Stuva), ale odrzuciłam je po tym, jak zobaczyłam te mikro-szufladki (bo inaczej tego nazwać nie idzie) na żywo. Wejdzie tam tak mało, że szkoda gadać, a że planujemy sporą szafę, komodę z przewijakiem, a w przedpokoju mamy trzy komandory, to nie sądzę, by te szufladki były dla mnie mega niezbędne, poza tym nie lubię i nie chcę się schylać.

MATERAC

Na rynku dostępnych jest wiele typów materacy, podobno najlepszy jest kokosowo-gryczany, ale już tyle się naczytałam i nasłuchałam o robalach w zawilgoconym materacu, że dziękuję, postoję. Ortopedzi polecają materace średniej twardości, gdyż takie będą najzdrowsze dla kręgosłupa dziecka. Twardy materac zmniejsza ryzyko, że maluszek zapadnie się, odwróci główkę i zacznie oddychać wydychanym przez siebie powietrzem, co jest uznawane za możliwą przyczynę zespołu nagłej śmierci łóżeczkowej. Szkoły rodzenia polecają materace lateksowe lub z pianki (ale tej wysokoelastycznej): nie zagnieżdżą się w nim robale, grzyby i mikroustroje, nie ulegną deformacji z biegiem czasu i z uwagi na sztuczne wypełnienie są najczęściej polecane małym alergikom.

Co najważniejsze: Drogie mamy, pamiętajcie, że każde dziecko musi mieć NOWY materac. Nie dajcie się skusić na promocyjną cenę używanego łóżeczka już z materacem w środku, bo i tak będziecie musiały go wymienić. Używany materac jest jak używane buty – przyjmuje kształt ciała pierwszego właściciela. Może więc być dla naszego maluszka niewygodny, niekorzystnie wpływać na jego dopiero kształtujący się kręgosłup i powodować wady postawy. Sporo rzeczy dla niemowlaka możemy kupić z drugiej ręki, ale wybierając materac nie warto szukać oszczędności.

My wybraliśmy model Ikea, Vyssa Skont za 130 zł.

vyssa-skont-materac-do-ozka-dla-dziecka__0095504_PE234297_S4

KOMODA Z PRZEWIJAKIEM

Szukałam czegoś, co będzie meblem wielofunkcyjnym, a nie kolejnym zbędnym, które po odpieluchowaniu trafi do piwnicy by tam zgnić. Model stołu/komody z Ikei (model Sundvik) 2w1 sprawi, że będzie mógł posłużyć nam nieco dłużej, gdyż można go łatwo zamienić na komodę, kiedy dziecko wyrośnie z pieluszek. Plus to wygodna wysokość potrzebna do przewijania dziecka. Stół zwykle jest za niski, a przewijanie na tapczanie szybko poczuje mój kręgosłup. Praktyczna półka poniżej jest w zasięgu ręki – można zawsze przytrzymywać dziecko jedną ręką, kiedy po coś sięgamy. Blokada szuflady – uniemożliwia jej całkowite wyciągnięcie i wypadnięcie. No i przede wszystkim SZUFLADY! Nie muszę chyba mówić co tam można trzymać i jaka jest przewaga zamkniętej formy komody nad otwartymi półkami. Cena to 500 zł.

sundvik-sto-do-przewijania-komoda-bia-y__0255231_PE399562_S4

SZAFA

Jesteśmy jeszcze w trakcie ustaleń, ale już wiem, czego NA PEWNO nie weźmiemy. Szafy z Ikei do kompletu z serii Sundvik. Na zdjęciach wygląda urokliwie, ale na żywo – to mebelek do domu lalek. Ma 170 cm, jest mała i niepojemna, a kosztuje tyle, co „dorosła” szafa. Szkoda nerwów i pieniędzy.

Będziemy szukać normalnej, dużej szafy, a nie czegoś na chwilę. Myślę o modelach Morvik, Pax Risdal lub Askvoll.

FOTEL DO KARMIENIA

Mój mąż nie rozumie po co mi coś takiego, w końcu mogę karmić na krześle 😛 Nie mam jeszcze konkretnej koncepcji, ale na pewno musi być duży, wygodny i z szerokimi oparciami na ramiona z wiadomych względów.

Lubię i cenię Ikeę, nie mam zamiaru kupować drogich mebli, w końcu za parę lat będziemy pewnie małemu te meble wymieniać. Wiadomo, że nie są to meble na lata, ale jeśli okaże się im wystarczający szacunek i nie będzie się ich rozkręcać, na pewno trochę posłużą.

0 thoughts on “Meblowanie pokoju maluszka

  1. Droga przyszła mamo. Doświadczenie mamy ponad dwuletniego dziecka pozwala mi sie wymądrzyc w kilku poruszonych kwestiach, a wiec A. Łóżko 120×60 jest za małe. Akurat mam oba gdyż dziecko ma swój pokój rownież u dziadków. I znacznie wygodniej taki dwulatek porusza sie w łóżku 140×70 nie obija szczebelkow i ma zdecydowanie więcej swobody! Polecam ta kwestie przemyśleć bo nie wieże aby łóżko mniejsze posłużyły 3latkowi. Po drugie B. Materace z naturalnym wypełnieniem jak kokosowe sa bardzo zdrowe a w pokoju dziecka raczej nie spodziewam sie wilgoci. Jesli chodzi o przesiusianie takowego kupuje sie prześcieradła na gumce bawełniane a jednocześnie woskowane pod spodem. To prosty, sprawdzony! I bezpieczny sposób na oszczędzenie materaca. Fotel do karmienia popieram i proponuje dodatkowo skrzynkę na zabawki dziecka, gdyż gromadzą sie w tempie nie do opanowania. Życzę powodzenia w odkrywaniu dalszych aspektów bycia rodzicem i zapewniam, że dopiero posiadanie dziecka weryfikuje te nasze wszystkie „opinie”. Pozdrawiam gorąco

  2. To i ja pozwolę sobie się wymądrzyć 🙂 Moja przedmówczyni ma rację, co do łóżeczka 140×70 – jeżeli ma służyć na lata, to od początku zainwestowałabym właśnie w takie. My, niestety, nie mieliśmy takiej możliwości, ponieważ mieszkaliśmy na początku na jednym pokoju i mieliśmy ograniczone miejsce. Teraz, gdy synek ma swój pokój, od początku kupiłabym większe. Zwróć też uwagę, na to, czy łóżeczko ma wyjmowane szczebelki – jak maluch zacznie chodzić, bardzo przydatna opcja 🙂 Jeżeli chodzi o materac, to my zainwestowaliśmy w polski, dobrej jakości lateksowo-kokosowy. Strona kokosowa jest twardsza i służy maluchowi do 9 miesiąca życia, następnie zmienia się na stronę lateksową. Nic się z nim nie działo. Te „ikeowskie” jakoś do mnie nie przemawiają.

  3. Ja akurat zainwestowałam w dobry materacyk lateksowy i tej decyzji nie żałuję. Nie dość, że materac jest bardzo wygodny i świetnie podpiera ciałko maluszka (średnia twardość – widzę, że dziecko nie zapada się zbyt mocno, ale i nie jest sztywny jak blat stołu), to jeszcze – co bardzo ważne – daje się bardzo łatwo czyścić, bo lateks jest najlepszą do czyszczenia z płaszczyzn spania, jakie w ogóle występują na rynku. Co do reszty, to się zgadzam i uważam tak jak i ty, że na materacu nie warto oszczędzać.

    1. Materacyk zdecydowanie polecam taki, który ma pozytywną opinie IMiDz a pza tym zapobiega wadom postawy Do tego higiena, aby mozna było prać pokrowiec w wysokich temperaturach, to sie przydaje nie tylko u alergików choc tu raczej niezbedne . Jak rodzice sa alergikami to radze zainwestwać w coś takiego http://materacyk.pl/produkt/materac-sensitive-model-ms11/ pokrowiec do prania w 60 stopniach a wkład można zamrozić i wybic wszystkie alergeny. Tyle mojego wymądrzania 🙂 a łózeczko też miała wieksze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *