Podróże

Legoland Billund – opinie, atrakcje i ceny.

Z mojego poprzedniego wpisu już wiesz, że podczas wakacji w Danii zabraliśmy nasze dzieci również do Legolandu – i to dwukrotnie! O ile młodsze (5-miesięczna Oliwka) nie zapamiętała z tego zupełnie nic, o tyle nasz 4-latek już dopytuje, kiedy będzie mógł pojechać tam jeszcze raz… 😉 Niemniej jednak obiecałam Ci, że stworzę praktyczny artykuł o wyjeździe do tego parku rozrywki i voilà! Dzisiaj dowiesz się dosłownie wszystkiego, co powinnaś planując wyjazd marzeń 🙂

 

LEGOLAND to jeden z najsłynniejszych parków rozrywki na świecie. Ten największy znajduje się w miejscowości Billund w Danii (pozostałe można odwiedzić w Niemczech, Kalifornii i w Wielkiej Brytanii). Park zajmuje powierzchnię 123 000 m² i na całej powierzchni znajdują się dziesiątki atrakcji zbudowanych z klocków Lego lub do nich nawiązujących.

 

 

Dojazd do Billund

 

Dojechać można zarówno samochodem, jak i samolotem – bez problemu można to zrealizować na własną rękę. Obecnie tanie linie oferują loty bezpośrednio do Billund w atrakcyjnych cenach – nawet za 39 zł od osoby. Jeśli jednak podróżować będzie z Tobą dziecko poniżej dwóch lat, musisz liczyć się ze stałą opłatą za niemowlę (w Ryanairze jest to 120 zł).

Czy warto jechać tylko na jeden dzień? Moim zdaniem NIE.

Lot jest krótki (z Poznania to tylko 1h 15min), ale biorąc pod uwagę ilość atrakcji w parku, raczej skłaniałabym się do biletu 2-dniowego (o biletach i cenach będzie więcej za chwilę). Tym bardziej, że zarówno lot, jak i wejście dla całej rodziny to nie są małe koszty – warto więc rozważyć nieco dłuższy pobyt. Owszem, pewnie można pokombinować z lotami i wracać do innego miasta lub innym przewoźnikiem, tak by lecieć rano i wracać wieczorem, ale pytanie, czy gra jest warta świeczki.

 

 

Nocleg w Billund

 

Rekomenduję minimum jeden. Jeśli dysponujesz większym budżetem możesz pomyśleć o dedykowanym noclegu bezpośrednio przy Legolandzie. Do wyboru masz trzy – Hotel Legoland, Legoland Castle Hotel oraz Legoland Holiday Village (ten znajduje się 400 m od parku). Przy opcji noclegu co najmniej 3-dniowego możesz liczyć na 33% rabatu na zakwaterowanie. Więcej na ten temat możesz przeczytać TUTAJ.

Drugą, bardziej ekonomiczną wersją będzie wynajęcie mieszkania przez Airbnb. To tam znajdziesz przyjemne, ale jednocześnie najtańsze noclegi dla całej rodziny. Bardzo często korzystam z tego portalu i za każdym razem jestem bardzo zadowolona. Ceny noclegów w Billund to ok. 400-600 zł/ noc w zależności od wybranego terminu, dostępności i Twoich oczekiwań. My zdecydowaliśmy się na dłuższy, 8-dniowy wyjazd i nocleg w miejscowości Esbjerg, która jest doskonałą bazą wypadową.

Jeśli jeszcze nie korzystałaś z Airbnb, zarejestruj się z mojego linka, a otrzymasz 100 zł zniżki na swoją pierwszą podróż.

Zniżka oczywiście dotyczy całej oferty Airbnb, a nie tylko Danii 🙂

 

>> ZNIŻKA 100 ZŁ W AIRBNB <<

 


Sprawdź również: Wakacje w Danii z dziećmi – atrakcje, koszty, informacje praktyczne


Ceny biletów do Legolandu

 

Jeszcze przed wyjazdem przeanalizowałam każdą możliwą opcję. Wszystko tak naprawdę zależy od tego, ile masz dzieci i w jakim wieku. Generalnie, bardziej opłaca się kupić bilety przez internet (TUTAJ) niż na miejscu, bo wtedy otrzymuje się 10% rabatu. Koszt podstawowego biletu dla osoby dorosłej to 395 DKK (czyli 230 zł). Dla porównania, przy zakupie online płaci się 355,50 DKK (208 zł). Już na pierwszy rzut oka widać, że przy 4-osobowej rodzinie robi się z tego pokaźna sumka – a to tylko bilety na jeden dzień!

W tym momencie najlepiej zrobić małą analizę potrzeb. My wiedzieliśmy, że jeden dzień w Legolandzie to będzie dla nas (a właściwie Aleksa) stanowczo za mało i od razu zdecydowaliśmy się na bilety 2-dniowe. Co istotne, różnica w odniesieniu do biletu 1-dniowego nie jest aż tak duża. To dla porównania 524 DKK (306 zł) przy zakupie na miejscu i 484,50 DKK (283 zł) przy zakupie online.

Jeszcze jedna ważna sprawa – dzieci w wieku 0-2 lata za wejście do parku nie płacą, natomiast już te w wieku od 3 lat liczone są jak dorosły! Co więc można zrobić, żeby zaoszczędzić? Skorzystać z darmowej wejściówki dla dziecka w wieku 3-12 lat! Ja taką znalazłam tutaj:

 

>> BILET DLA DZIECKA <<

 

 

Żeby jednak wejściówka dla dziecka była honorowana, jeden rodzic musi zakupić bilet dla siebie w cenie regularnej. To dość istotne, żeby nie strzelić gafy i nie kupić przez przypadek biletu przez internet. Bilet trzeba nabyć na miejscu. Oferty nie można też łączyć z innymi specjalnymi ofertami, sezonowymi karnetami, ofertami grupowymi ani ofertami zakwaterowania.

My zdecydowaliśmy się więc na opcję biletów 2-dniowych w pełnej cenie, darmowej wejściówki pobranej z internetu (należy ją wydrukować i pokazać w kasie na miejscu) oraz darmowego wstępu dla niemowlaka. Zapłaciliśmy więc 2x 524 DKK tylko za siebie, czyli w sumie 612 zł za 2-dniowe bilety dla całej naszej rodziny. 

Bilet dwudniowy można wykorzystać w ciągu 7 dni, a więc przez 6 kolejnych dni po pierwszym wejściu. My zdecydowaliśmy się na wejście drugiego i siódmego dnia naszego wyjazdu, a w tym czasie bacznie obserwowaliśmy prognozę pogody 🙂

 

 

Atrakcje na miejscu

 

Kolejna, kluczowa wręcz kwestia to wzrost. Dzieci mierzące mniej niż 90 cm, raczej nie mają tam czego szukać. Tak naprawdę jakiekolwiek sensowne atrakcje zaczynają się od co najmniej 100 cm, a nawet bardziej 110.

Aleks ma 104 cm i skorzystał z naprawdę wielu, ale jego wymarzony i wspominany na długo przed wyjazdem “Nawiedzony Dom” wciąż pozostaje w sferze marzeń. Nie udało się uprosić Pani na “bramce” o wpuszczenie go, myślę więc, że zasady dotyczące wzrostu są tam restrykcyjnie przestrzegane. Jeszcze tylko od siebie dodam, że miałam okazję już być na tej atrakcji i mnie wcale a wcale nie porwała… To tak na pociechę 😉

Zobacz, co Aleks robił w Legolandzie:

 

LEGO NINJAGO World

Miniland
Duplo Land
Lego Safari
Lighthouse
Frog Hopper
Fire Brigade

Mini Boats
Pirate Carousel
Jungle Racers
Pirate Boats

 

Co zjeść w Legolandzie?

 

Zacznijmy od tego, że ceny są tam dość wysokie. Dlatego też na taki całodniowy pobyt warto kupić chociaż swoje napoje i przygotować drobne przekąski czy owoce. Śniadanie zjeść przed wyjściem, a kolację po powrocie na kwaterę 😉

Mimo to, ciepły obiad tak naprawdę bez wydziwiania TRZEBA zjeść na miejscu. Wybór jest dość różnorodny, w zależności od tego w jakiej części parku się znajdujecie. My za pierwszym razem jedliśmy w Mexican Cantina i tam dla przykładu jeden zestaw, na który składało się całkiem dobre burrito z nachosami, sosem i napojem kosztowało 95 DKK czyli 56 zł. Niedużo jak na obiad, ale moim zdaniem zdecydowanie za dużo jak na fast food w barze 😉 Wszystko oczywiście należy pomnożyć razy ilość osób 😉

Za drugim razem jedliśmy w Burger Kitchen znajdującej się nieopodal kina i tam za zestaw z burgerem, frytkami i napojem zapłaciliśmy 106 DKK (62 zł), a za zestaw dla dziecka (podstawowy cheeseburger jak w McDonalds’ie) – 69 DKK (40 zł). Do tego dopłaciłam +15 DKK (9 zł) ekstra tylko po to, żeby mój syn mógł się cieszyć nie zwyczajnymi frytkami, a takimi w kształcie klocków Lego 😉 Szaleństwo! Do tego koszt zwykłego cappuccino (ale z ekspresu) to 42 DKK (25 zł), a sześciu maleńkich donutów w kubeczku 30 DKK (18 zł). Jest więc na co wydawać pieniądze 😉

 

 

Udogodnienia dla rodzin z dziećmi

 

Jest ich całkiem sporo. Na wejściu możemy nieodpłatnie podpisać swoje dziecko – a właściwie opaskę, którą założymy mu później na rękę. My nie skorzystaliśmy z tej opcji, bo miałam już taką zakupioną przy okazji wakacji w Grecji. Wcześniej, w Bułgarii nie potrzebowaliśmy takiego rozwiązania, bo Aleks miał raptem 11 miesięcy i jeszcze nie chodził 😉

 


Może zainteresuje Cię również: Jak nie zgubić dziecka na wakacjach?


 i
Co jeszcze znajdziemy w Legolandzie?

 

Wózki, którym możemy przewozić bagaże, jedzenie czy nawet dziecko (ale nie niemowlę!).

Na taką wyprawę na cały dzień zabiera się całkiem sporo i nie mam tu na myśli jedzenia, ale choćby ubrania i buty na zmianę. Pogoda w Danii zmienia się praktycznie co chwilę i naprawdę w jednym momencie możemy mieć poczucie żaru z nieba, a już za chwilę potrzebę założenia swetra czy nawet kurtki przeciwdeszczowej. Co więcej, niektóre atrakcje znajdują się na wodzie i można podczas nich sowicie się przemoczyć. Buty na zmianę dla dziecka i kurtka przeciwdeszczowa to absolutne minimum z minimum.

Ale ja nie o tym 😉 Chodziło mi o to, że trzeba te wszystkie rzeczy gdzieś trzymać, a więc wypożyczenie takiego wózka to super sprawa!

Poza tym, mamy maluchów również znajdą miejsce, w którym spokojnie mogą nakarmić czy przewinąć dziecko. Jeśli karmicie piersią, świetnie do tego celu zda się również ławka (a tych nie brakuje), a przewinąć niemowlaka możecie nawet w wózku (w ustronnym miejscu lub toalecie – tam też są przewijaki), ale takie dedykowane miejsce moim zdaniem jest naprawę świetne! Na wyposażeniu mają tam również pieluchy, ale więcej szczegółów nie znam bo zdecydowanie bardziej wolę korzystać z własnego zaopatrzenia 😉

 

 i
Pamiątki z Legolandu

 

Te można nabyć praktycznie na każdym kroku. Klocki, gadżety i akcesoria w cenach przyprawiających o zawrót głowy. Oczywiście Aleks dostaje Lego (i to zdecydowanie zbyt często), ale zdecydowanie bardziej wolę nasze krajowe zakupy online… 😉 Co prawda nie obyło się bez prezentów podczas pobytu w Danii, ale tych nasz synek nie dostał od nas i na pewno nie byłyby realizowane w Legolandzie 😉

Sprawiliśmy sobie jednak zdjęcie z jednej atrakcji na pamiątkę. Za całe 100 DKK (58 zł) otrzymujesz takie wydrukowane wraz z linkiem do pobrania w wersji cyfrowej. Możesz też wykupić sobie pakiet zdjęć z sześciu różnych atrakcji, nadrukować zdjęcie na klocki do późniejszego układania albo zalaminować w breloczku, ale szczerze mówiąc nie pamiętam cen, bo moim zdaniem to już była przesada 😉

 

The Dragon
 i
Czy warto pojechać do Legolandu?

 

TAK, TAK, TAK! I ze względu na siebie i na swoje dziecko! Mi naprawdę ogromną przyjemność sprawiało obserwowanie Aleksa w Legolandzie, było widać, że czuje się jak w bajce! Rzeczy, którymi bawi się i ogląda na co dzień były dosłownie na wyciągnięcie ręki. W strefie Ninjago już na wejściu rozpoznał piosenkę z tej bajki, która dla mnie była po prostu “jakąś” piosenką. Dzieci naprawdę zauważają i wiedzą więcej… I nie potrzebują do tego nie wiadomo jakich rollercoasterów!

Dla Aleksa największą radością było to, że do stojących wszędzie większych figur zbudowanych z Lego mógł “przyłączyć” swoje klocki, swojego ludzika. I pasowały!!!!! Gdzie my często nawet nie zaszczyciliśmy ich spojrzeniem i już chcieliśmy pędzić na inne “lepsze” atrakcje… a w tym czasie nasz syn wolał przyczepiać swoje ludziki do wielkiego donuta! 😉 I już samo to było dla niego czymś naprawdę ekstra. O tym, że gdzieś przyczepił klockowy banknot, później sobie o tym przypomniał i musieliśmy go na wielkiej budowli szukać już nie będę dłużej się rozwijać… Powiem tylko, że ZNALEŹLIŚMY! 🙂

Mogłabym tak opowiadać jeszcze długo, ale po co? 🙂 Legoland jest świetnym miejscem, rajem na ziemi dla dzieci zakochanych w Lego i jeśli tylko masz taką możliwość to koniecznie zabierz tam swoją pociechę! Ja WIEM, że na pewno jeszcze kiedyś odwiedzimy to miejsce. Najlepiej by było za rok, ale nie wiem czy Oli już będzie miała wtedy 90 cm… może być ciężko 😉

A Ty, byłaś w Legolandzie? Jak Ci się podoba to miejsce? Planujesz zabrać tam swoje dziecko?

 


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:
  • zostawisz pod nim komentarz
  • polubisz mój fanpage na Facebooku, tak, żeby być na bieżąco z nowościami
  • zaobserwujesz mój profil na Instagramie