czas na kawę
Styl życia

Koronawirus a moja firma

Nie planowałam Ci tego zdradzać tak szybko, ale jakby to powiedzieć… zmusiła mnie do tego sytuacja. Może pamiętasz jak w ubiegłym tygodniu powiedziałam na story, że nie jest to najlepszy moment w moim życiu na to, by “siedzieć” teraz z dziećmi w domu. Oj tak, epidemia koronawirusa nieźle namieszała w moim życiu, nawet nie wiesz jak bardzo…

i

Jestem przedsiębiorcą!

i

Jakieś dwa tygodnie temu ostatecznie zdecydowałam się na to, by postawić wszystko na jedną kartę i otworzyć własną działalność gospodarczą.

Dokładnie 5 marca, czyli w dniu pierwszych urodzin Oliwki stałam się posiadaczką własnej firmy! (ależ dumnie to brzmi!) 🙂 Oli i Aleks oboje byli zdrowi i w placówkach, ja pełna motywacji do pracy i nic nie zwiastowało kryzysu, który lada moment miał przyjść.

W poniedziałek, 9 marca zasiadłam do komputera na całe 6 godzin (radość razy milion !!! ❤️), ogarnęłam jeszcze pewne kwestie związane z papierologią DG, następnego dnia stworzyłam dwa wpisy na bloga, a kolejnego… zamknęli nam żłobek i przedszkole 🙈🙈🙈

Gorszego momentu na start z własną firmą niż epidemia koronawirusa nie mogłam sobie wybrać.

Możesz sobie wyobrazić moją złość, zawód i poczucie kompletnej beznadziei. Moje wielkie marzenie się w końcu spełniło! Tak długo czekałam na to, by móc robić to co kocham w pełnym wymiarze godzin! Nie „po godzinach”, nie z dziećmi przy nodze, nie w ciąży czy na macierzyńskim. Tylko komputer i ja, na pełen etat!

Tyle wiązałam z tym wszystkim nadziei, planów… O Panie! Czego ja miałam nie zrobić! Głowa mi aż kipiała od niezrealizowanych pomysłów czekających na swój czas. To miał być TEN CZAS.

I nagle pojawiła się ona… epidemia. I to taka, która całkowicie uniemożliwiła nam zapewnienie choć doraźnej opieki nad dziećmi – mam tu na myśli dziadków, zawsze zwartych i gotowych do tego, by pomóc. Koronawirus zamknął nas w domu, pozbawił możliwości prowadzenia firmy, zarabiania pieniędzy i jak dotąd co rusz tylko rzuca kłody pod nogi. Bo wiesz… składki i podatki płacić trzeba, nie ma że boli.

Nieźle się wrąbałam, co? 🤦‍

i

czas na kawę

i

I choć z perspektywy można by pomyśleć, że ja to mam jednak szczęście, bo mogę pracować z domu, to czuję, że z wykonywaniem tej pracy nie będzie mi łatwo (z wielu względów). Wróciłam do punktu wyjścia. No i nie mam pewności czy… w ogóle będę miała „pracę”?

Podobno osoby pracujące zdalnie mają w obecnej sytuacji dużo szczęścia i zgadzam się z tym. Cieszę się, że nie muszę wyściubiać nosa z domu i mogę sobie pozwolić na pozostanie w nim z dziećmi (w przeciwieństwie do mojego męża, który do pracy chodzić musi). Doceniam to, serio. Sam fakt ogólnopolskiej kwarantanny i akcję #zostańwdomu uważam za jak najbardziej właściwe i roztropne.

Tylko dlaczego to wszystko musiało się tak bardzo zbiec z moją decyzją co do tego, jak dalej będzie wyglądało moje życie?

Nawet nie wiesz jak długo rozważanie wszystkich za i przeciw posiadania własnej firmy mi zajęło… Do samego końca nie byłam pewna. Bałam się, cholernie, ale w tym wypadku moja wiara po raz kolejny okazała się być silniejsza niż strach.

Obiecałam sobie, że nie odpuszczę, dopóki nie osiągnę tego, czego chcę. Przecież w końcu… znalazłam taką czynność, podczas której nie czuję, że w tym czasie powinnam robić coś innego!* Ile osób może pochwalić się tym, że takie uczucia żywi wobec swojej pracy zawodowej?

i

***

i

Piszę to wszystko dlatego, że choć właśnie nade mną (i nami wszystkimi) w najlepsze trwa burza, to szczerze wierzę, że jest to tylko przejściowe. Ufam, że w końcu epidemia minie, a ja będę wdzięczna sobie za to, że się teraz nie poddałam. Naprawdę sądzę, że jestem w stanie spełnić to marzenie! Może nie dziś, zaraz, już ale… SOMEDAY!

Jeśli i Ty znalazłaś się właśnie w trudnej sytuacji życiowej, czujesz się bezradna i zdołowana… przypomnij sobie, że przecież po każdej burzy wychodzi słońce! Nie będzie tak jak jest teraz już zawsze! Któregoś dnia gradowe chmury się rozpierzchną… Być może zajmie to trochę czasu, ale MINIE! Jak absolutnie wszystko w życiu 🙂

I z tą pozytywną myślą na bliżej nieokreśloną przyszłość Cię zostawię. Trzymaj się ciepło! 😘

i

czas na kawę

* cyt. Ewa Brzozowska


Zdjęcia: More for Family Fotografia


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:
  • zostawisz pod nim komentarz
  • polubisz mój fanpage na Facebooku
  • zaobserwujesz mój profil na Instagramie