Inspiracje

Co ostatnio oglądałam na Netflixie? (Dobry serial, ale jaki? 3#)

Na dzisiejszy wpis niestety kazałam Ci trochę poczekać, ale pamiętaj, że to co najlepsze dojrzewa powoli 😉 A tak serio – to wszystko dlatego, że staram się „uzbierać” za każdym razem po 5 obejrzanych pozycji na koncie (a możesz się domyśleć, że to trochę trwa 😉 ). Dzisiaj nieco nowości, jeden powrót i jedna staroć, która podbiła moje serce na nowo. Mam nadzieję, że moje inspiracje Ci się spodobają i z chęcią wrócisz po więcej już niedługo 🙂 Bez zbędnego przedłużania… Co ostatnio oglądałam na Netflixie?

 i
American Crime Story

 

Serial, który pokazuje kulisy słynnego procesu oskarżonego o podwójne morderstwo legendarnego futbolisty – O. J. Simpsona. Stworzony w sposób wyjątkowo porywający i w związku z tym moim zdaniem jest jak najbardziej godny polecenia. Znajdziesz tu i świetny klimat i dobre aktorstwo. Najbardziej jednak szokuje fakt, że przedstawiona historia oparta jest na faktach i może dlatego tak łatwo przychodzi utożsamianie się z jej bohaterami… Szczegółowo pokazane kulisy działań obrony i prokuratury też robią swoje. Tak czy inaczej – 3x TAK! 

Zwiastun serialu obejrzysz tutaj.

 

Zdjęcie: „American Crime Story” (Netflix)

 

Orange is the New Black

 

To ten powrót, o którym mówiłam na początku 😉 Nowy, 6. sezon już za nami, a czeka nas jeszcze jeden sezon produkcji Netflixa – jakiś czas temu zapowiedziano, że twórcy i serwis streamingowy w planach mają siedem serii o dziewczynach z Litchfield 🙂 Mnie to osobiście bardzo cieszy! Ten sezon naprawdę trzyma poziom i bardzo jestem ciekawa kolejnej części i co najważniejsze – zakończenia. Nie będę jednak zdradzać nic więcej – obejrzyj koniecznie! A jeśli jeszcze nie oglądałaś ani jednego odcinka, to rozważ, czy chcesz przepaść bez reszty w aż sześciu sezonach… Kto raz wejdzie do pomarańczowej rzeki, ten szybko z niej nie wyjdzie 😉

Zwiastun OITNB możesz obejrzeć tutaj.

 

Zdjęcie: „Orange is the New Black” (Netflix)
 i
Dom z Papieru

 

Maj-ster-sztyk!!!!!! Obejrzałam pierwszy sezon bez mrugnięcia okiem, właśnie jesteśmy na końcówce drugiego. Nie spodziewałam się, ale znalazłam w nim wszystko, czego oczekuję od dobrego serialu – przede wszystkim akcję, intrygę i humor (a i nawet wzruszyć się można). Ogląda się go świetnie, język hiszpański nadaje klimatu, czuje się podekscytowanie i przeżywa wszystkie wydarzenia razem z jego bohaterami. Jak dla mnie to jest zdecydowanie serial tego roku. Pełen zwrotów akcji i bez grama nudy. Warto i jeszcze raz warto.

Obejrzyj sobie zwiastun tutaj i szybko leć na Netflix.

 

Zdjęcie: „Dom z Papieru” (Netflix)

 

Alienista

 

„W XIX wieku osoby psychicznie chore uważano za wyalienowane, odseparowane od swojej prawdziwej natury. Specjalistów, którzy je badali, nazywano alienistami.”

 

Zapowiadał się naprawdę super – to znaczy mocny. Liczyłam na metody tropienia i odgadywania motywów psychopatycznych morderstw jak w serialach „Mindhunter” (polecam, bo o nim chyba jeszcze nie pisałam) czy „Manhunt: Unabomber” (mega polecam, pisałam o nim więcej tutaj), jednak końcówka mnie rozczarowała. Po prostu chyba ustawiłam poprzeczkę nieco wyżej po obejrzeniu już takiej ilości produkcji w podobnym klimacie. Nie był zły, ale możesz obejrzeć w tym czasie coś innego, np. „The Knick”, gdzie fenomenalną grę aktorską prezentuje Clive Oven (nie ma go niestety na Netflixie).

Zwiastun „Alienisty” możesz obejrzeć tutaj.

 

Zdjęcie: „Alienista” (Netflix)
Gossip Girl

 

Tak, to serial dla nastolatek sprzed ponad dekady. Mimo to, po takim czasie oglądam go jak zupełnie nowy. Są momenty, kiedy zastanawiam się, jak mi się mogły pewne zachowania podobać, są też takie, które wspominam z roztkliwieniem 😉 A wszystko zaczęło się od… książek. Mało kto wie, że zostało napisanych aż 12 części „Plotkary”, za to ja pamiętam doskonale jak 15 lat temu się w nich zaczytywałam 🙂 Teraz jednak minęło sporo czasu, a ja postanowiłam do tych historii wrócić. Choć serial momentami wydaje mi się totalnie absurdalny i oderwany od rzeczywistości to absolutnie nie żałuję! Sezonów jest 6, ja właśnie kończę 2 i zupełnie mi się to nie nudzi 🙂 Polecam go jak najbardziej, tylko może bardziej do oglądania w samotności, bo np. mój K. nie chce nawet o nim słyszeć 😉

Zwiastun możesz obejrzeć tutaj.

 

Zdjęcie: „Gossip Girl” (Netflix)

 

Co sądzisz o moich propozycjach? A może oglądałaś coś innego, wartego uwagi w ostatnim czasie? Koniecznie poleć coś w komentarzu!

 


Przeczytaj więcej o filmach i serialach:

1# Seven Seconds, Altered Carbon, Take Your Pills, Annihilation, Tabula Rasa

2# Manhunt: Unabomber, The Handmaid’s Tale, Bloodline, Riverdale, Safe

 

Zdjęcie wykonał Łukasz Roszyk Photography. Gorąco zapraszam Cię na jego fanpage.

i

A jeśli jakimś cudem jeszcze byłoby Ci mało, na koniec zostawiam listę premier serialowych Netflixa w samym tylko wrześniu 2018:

 

 


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:
  • zostawisz pod nim komentarz
  • polubisz mój fanpage na Facebooku, tak, żeby być na bieżąco z nowościami
  • zaobserwujesz mój profil na Instagramie
  • Ana

    „American Crime Story” – jeden z lepszych, jakie oglądałam na Netflixie. Ale nie wiedziałam, że „Plotkara” też tam jest! Oglądałam kiedyś, dawno temu, ze 2-3 pierwsze sezony, może by zajrzeć tam znowu?

    • Polecam gorąco, na relaks i odmóżdżenie 😉 Tylko przygotuj się na dłuższe oglądanie, bo sezonów jest 6! Ja właśnie go kończę… 😉